8 czerwca 2018 By LUDZIE, RUNSTYLE With 1348 Views

But powinien być wygodny, przyczepny, dobrze dopasowany. Z Mateuszem Oraczem o bieganiu w Kalenji

Odbył już nie jedną rozmowę o butach biegowych… Nie tylko jako biegacz, ale i jako doradca klienta w sieci sklepów Decathlon. Mateusz Oracz o modelach trailowych Kalenji wie więc wszystko. Zapytaliśmy go, w jakich butach biega i jakie poleca innym.

Monika Bartnik: Masz do czynienia z butami trailowymi Kalenji nie tylko jako biegacz, ale również jako doradca klienta. Jaki model butów Kalenji poleciłbyś osobom, które chcą zacząć biegać w terenie? Na co powinny zwrócić uwagę, kupując sobie pierwsze buty do trailu?
Mateusz Oracz: Bieganie w terenie – jak każdy inny rodzaj biegania – to temat rzeka. Pytanie to jest podobne to setki innych, które często obserwuję w „internetach”. Większość osób – ja czasem też – w takich momentach lubi rozsiąść się wygodnie i odpalić popcorn 🙂 Nie jest to reakcja wynikająca ze złośliwości, zawiści czy innych negatywnych emocji, lecz z rozległości tematu. Każdy biegacz ma buty i najprawdopodobniej są one dla niego najwygodniejsze, a co za tym idzie – te same poleci innym. Tu jest właśnie pies pogrzebany. Nie mogę drugiemu biegaczowi wciskać modelu, w którym sam biegam, bo każdy z nas jest inny, każdy lubi, co innego. Jeden lubi minimalizm, drugi miękką poduchę. Jeden ma szeroką jak deska stopę, drugi wąską stópkę. Jeden jest lekki i biega szybkie 50-tki, a drugi jest powolny, ale lata B7S. Każdy potrzebuje mocno zindywidualizowanej propozycji sprzętowej. Z doborem butów jest trochę jak z wizytą u lekarza – należy przeprowadzić głęboki i wyczerpujący wywiad, żeby móc jak najbardziej precyzyjnie sprostać wymaganiom danego biegacza. To takie ogólne zasady, którymi kieruję się, ale odpowiadając na ostatnią część pytania, powiem przede wszystkim – wygodne.
But – bez względu na markę – powinien pasować na 100- 101%. Kiedy pasuje na 99%, czyli coś uwiera, ociera, trze – nie wolno takiego buta kupić. Komfort jest najważniejszy. Dodam też, że nie ma sensu szarżować cenowo/modelowo, gdyż w terenie jest przeważnie miękko i ogólnie przyjęte „wytyczne” amortyzacyjne w stosunku do wagi oraz dystansu…. mają się nijak. But powinien być wygodny, przyczepny, dobrze dopasowany. Zakładając but warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w tym bucie chciałbym spędzać kilka godzin na treningu i czy będzie sprawiać mi to przyjemność. Pamiętajcie, wygodne buty pomagają spełniać wasze biegowe marzenia.

MB: Odbyłeś zapewne nie jedną rozmowę z biegaczami o butach… Co cenią sobie w modelach trailowych Kalenji i jaki model najczęściej wybierają?
MO: Cenią przede wszystkim bardzo rozsądną cenę. Często słyszy się „najpierw kupię Kalenji, a później coś droższego” itp. Generalnie cena w większości przypadków nie warunkuje wysokiej jakości (sam się o tym przekonywałem nie raz w ciągu mojej 19-letniej biegowej przygody). Wraz z niewygórowaną ceną w parze idzie jakość wykonania. Naprawdę w większości przypadków nie ma się do czego przyczepić i można im w pełni zaufać. Najczęściej wybierają od lat model serii XT – obecnie jest to XT7.

MB: Jakie najbardziej istotne zmiany widzisz w modelach trailowych Kalenji, które wprowadzono w ciągu kilku ostatnich sezonów?
MO: Istotnym czynnikiem przykuwającym uwagę jest design. Od niedawna te produkty naprawdę mogą się podobać i można łączyć buty z ciuchami, akcesoriami (np. plecaki) w fajne zestawy kolorystyczne. Jakość wykonania od wielu sezonów jest wysoka, więc mam nadzieję, że będzie to kontynuowane przez markę. Bardzo ważne jest też uczenie się na błędach (swoich i cudzych), gdzie niedociągnięcia sprzętu
np. w sezonie 2016 są poprawione już w sezonie 2017. Reaktywność na wysokim poziomie.

MB: Najbardziej uniwersalny but w ofercie trailowej Kalenji?
MO: Butem Kalenji, do którego mam sentyment i faktycznie odpowiada na moje potrzeby wszystkich biegów ultra, na które jeżdżę jest Kiprun Trail XT7. W serii XT biegłem pierwszą setkę (Sudecka 100 w 2014 r.). Obecnie używam XT7, które w tym roku ukończyły ze mną Zimowy Ultramaraton Karkonoski oraz Sztafetę Górską 73.3 na dystansie SOLO. Lubię je za to, że ich konstrukcja jest dostosowana do wszystkiego tego, co można spotkać na górskich szlakach różnych rejonów. W Karkonoszach i Górach Stołowych wysoka odporność na twarde podłoże, skały, korzenie. W Beskidach (Śląski, Żywiecki) agresywna kostka dobrze wgryza się w srogie błoto po opadach (jak np. podczas Piekła Czantorii w listopadzie). W Tatrach skały, techniczne szlaki. Zimą na śniegu (ZUK 2018) nie zawiodły mnie i trzymały na wszystkim, co było na trasie, a nie używałem raczków.

MB: Czy pokusiłbyś się o dopasowanie poszczególnych modeli butów trailowych Kalenji do popularnych biegów w Polsce? Innymi słowy, w jakim modelu pobiec Łemkowyna Ultra Trail, w jakim Rzeźnika, a w jakim np. Maraton Gór Stołowych?
MO: XT7 – od Biegu Rzeźnika po Grań Tatr. Dobrze trzyma na każdej nawierzchni, mimo teoretycznie wysokiej wagi, dobrze trzyma się stopy i pozwala żwawo przebierać kopytkami. Kiprun Trail MT – taki kompan na długi dystans w twardym terenie. Scharakteryzowałbym go jako but dla cięższego zawodnika, który nie biega szybko, ale lubi biegać ultra w dowolnym terenie. Podeszwa jest w nim nieco szersza niż w XT7, co pomaga na skalistym podłożu. Dodatkowo większa ilość pianki (grubsza podeszwa) daje fajną miękkość. Sztafeta Górska, SGS, BUGT, B7S, KBL itp. Kiprun Trail TR – nieco lżejszy (od XT7 czy MT) but ze średnią amortyzacją. Wygodny, ale mniej agresywny bieżnik pozwala traktować go jako alternatywę na codzienny trening w mniej wymagającym terenie „pod miastem”. Fajna pierwsza opcja na pierwsze buty do biegania w górach. Raczej na mniej wymagające trasy. Kiprace Trail – startówka w teren, bardzo precyzyjna, świetna przyczepność, raczej dla osób lubiących minimalizm (drop 6 mm), niewielką amortyzację i biegających dynamicznie. Raczej na krótki (do ok. 50 km) dystans (przynajmniej dla mnie, choć biegłem w nich BUGT oraz BrzU). Przez swoją lekką konstrukcję raczej na miękkie trasy bez dużej ilości kamieni. W Kiprace Trail 3 Sebastian Białobrzeski leciał B7S (240 km) 2016 i przybiegł pierwszy na metę.

MB: W jakich zawodach planujesz wziąć udział w tym sezonie biegowym i w jakich butach pobiegniesz?
MO: W tym sezonie góry są przeważającą częścią w moim kalendarzu. Nie ma tego może zbyt wiele, ale… W tym roku brałem już udział (nie wliczam asfaltu) w Zimowym Półmaratonie Gór Stołowych, Zimowym Ultramaratonie Karkonoskim, Sztafecie Górskiej 73.3 Solo i w Królu Parku 60 km. Ostatnia impreza to nie góry, ale ultra warte startu. Kolejne w planach są: Bieg Marduły, Sudecka Setka – 100 km, Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich – 68 km, Chudy Wawrzyniec (dystans wybiorę w trakcie), Garmin Ultra Race – 53 km oraz Beskidzka 160 – Piekło Czantorii Ultra. Co do butów, to raczej zakładam XT7. Na każdy wyjazd zabieram ich jednak całą torbę – około 3 par. Nigdy nie wiadomo, jaka będzie pogoda i wolę mieć alternatywę i możliwość wyboru w razie kłopotów/zmiany pogody albo na przepak.

Zdjęcie „otwarciowe”: materiały prasowe Decathlon

/materiał promocyjny/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *