29 kwietnia 2022 By GÓRY & ULTRA, Slider With 745 Views

Daniel Stroinski rekordzistą trasy Bieg Kreta 2022 [wywiad]

„Mniej niepewnych sytuacji to większy spokój i możliwość skupienia się na trasie” – o tym, co miało wpływ na osiągnięcie tak dobrego wyniku, jak radził sobie ze zmęczeniem i czy ma w planach po raz kolejny złamać własny rekord rozmawiamy z Danielem Stroinskim, zwycięzcą Biegu Kreta 2022. 


29.04.2022 r.

20 kwietnia 2022 r. Daniel Stroinski już po raz drugi wystartował w Biegu Kreta, ale trasę pokonał już po raz trzeci. 25 lutego 2021 r. najpierw zrobił rekonesans trasy, a 14 kwietnia w biegu wystartował już oficjalnie. Rekonesans 378-kilometrowej trasy z łącznym przewyższeniem 11800 m+ zajął mu 88 godziny i 32 minuty. Podczas startu był o kilka godzin szybszy. Trasę Biegu Kreta podczas oficjalnego już startu pokonał w czasie 85 godzin i 42 minut i zajął 1. miejsce. Przypomnijmy, że trasa 377 km obejmuje cały Trójkąt Sudecki (Ślęża-Śnieżka-Śnieżnik-Ślęża), ze startem i metą w Sobótce.


„Dwukrotne przebiegnięcie trasy w zeszłym roku nauczyło mnie, że pogoda jest nieprzewidywalna i trzeba być przygotowanym na wszystko.” Przeczytaj rozmowę z Danielem Stroinskim przed startem w Biegu Kreta 2022.


Podczas Biegu Kreta 2022 Daniel Stroinski dystans 377 km pokonał w czasie 71:53 i tym samym pobił własny rekord trasy.


71 godzin i 53 minuty. Tyle zajęło Ci pokonanie 377 km z łącznym przewyższeniem 11800 m+ w ramach Biegu Kreta w wersji hardcore. No jest to hardcore! Zwłaszcza, jeśli dodamy, że w ubiegłym roku zrobiłeś to w 85 godzin i 42 minut. Nie zapytam, jak Ci się udało tak zejść z czasu, bo to efekt Twojej ciężkiej pracy. Zapytam: jak ciężko pracowałeś na taki efekt i co zagrało na trasie, że i tym razem przybiegłeś jako pierwszy zawodnik i co miało wpływ na tak dobry czas?

Daniel Stroinski: Nie trenuję jakoś inaczej w porównaniu do zeszłego roku. Myślę, że główna przyczyna lepszego czasu to przede wszystkim lepsze warunki biegu w tym roku. W ubiegłym roku na większej części trasy zastała nas aura zimowa. Gdyby wtedy warunki były lepsze, byłaby jak najbardziej możliwość zejścia poniżej 80 godzin.

W tym roku, jak już wspomniałem, warunki na trasie były dobre, prawie w ogóle nie było śniegu nie licząc Śnieżki i Śnieżnika. Dodatkowo ilość błota też nie była aż tak duża jak ilość opadów w poprzedzającym bieg czasie. To – w połączeniu z supportem, którego nie miałem na poprzedniej edycji, a był obecny na trasie w tym roku – dało mi bardzo dużo, żebym mógł biec szybciej.

Ogólnie własny suport jest bardzo ważny. To naprawdę dużo daje: zaczynając od tego, że masz pod ręką na trasie wszystko, co ci się może przydać. Na wciągnięcie ręki masz również zawsze miejsce do krótkiego spania. Cały niezbędny prowiant również podąża za tobą. To są dwa główne aspekty mojego lepszego czasu. Gdyby poprawić jeszcze małe detale, to wiem, że jest możliwość uzyskania jeszcze lepszego czasu i zejścia poniżej 70 godzin.

Na filmach z trasy wcale nie wyglądałeś na zmęczonego. Biegłeś nawet na 340 kilometrze. Jak radziłeś sobie ze zmęczeniem na trasie? Masz jakieś swoje „tajne” patenty?

Daniel Stroinski: Na zmęczenie organizmu wpływa wiele rzeczy. Zaczynając od dbania o stopy, czyli smarowania ich np. Sudocremem czy też częste zmiany skarpet na trasie, czy też jeśli jest taka potrzeba używanie skarpet wodoodpornych, takich jak np. DexShell, które świetnie sobie z tym radzą.

Jeśli mamy taką możliwość, to ważna jest zmiana co jakiś czas ubrania na świeże. Zwiększa to komfort samego biegu i zmniejsza ryzyko otarć we wrażliwych strefach. Do listy rzeczy, o które musimy dbać jest jedzenie: tak, aby nie zabrakło nam sił do biegu. Systematyczność i różnorodność w tym pomaga. Regularne nawadnianie to kolejny aspekt, o którym nie można zapominać. Do tego wspomaganie się solami mineralnymi czy też elektrolitami, tak by uniknąć problemów ze skurczami.

Przy tak długim biegu ważne jest również to, aby dbać o świeżość głowy i nie przeciągać w nieskończoność biegu i od czasu do czasu zrobić sobie przerwę i drzemkę. Głowa trochę odpocznie, a tym samym oddalimy od siebie trochę zmęczenie i będziemy wstanie dalej biec. Walka ze zmęczeniem to połączenie wielu mniejszych kawałków w jedną większą układankę.


Daniel Stroinski wygrywa w kategorii indywidualnej Zamieć24 h Skrzyczne 2022. Przeczytaj rozmowę po starcie.


Jak „trenujesz” głowę przed startem na tak długim dystansie?

Daniel Stroinski: „Nie trenuję” specjalnie głowy przed startem czy w jakiejkolwiek innej sytuacji. Myślę, że w moim przypadku jest to po prostu kwestia charakteru. Albo się to ma albo nie. Mam w sobie pewne skupienie i dążenie do ściśle określonego celu. Staram się, aby każdy aspekt przed startem był sprawdzony i przygotowany, tak aby zminimalizować ryzyko nieprzewidzianych sytuacji. Mniej niepewnych sytuacji to większy spokój i możliwość skupienia się na trasie.

Jak sprawdził Ci się sprzęt na trasie? Czy jedne buty wytrzymały?

Daniel Stroinski: Zasadniczo na bieg miałem przygotowane dwie pary butów. Trochę już wysłużone SpeedGoat 4 Evo na odcinek Śnieżki i Śnieżnika ze względu na bardziej agresywny bieżnik oraz nowe Cliftony 8. Te drugie chciałem użyć na prawie całej trasie: mają bardzo dobrą amortyzacje i dają największy odpoczynek stopom. W szczególności na odcinkach asfaltowych, których jest nie mało na całej trasie Biegu Kreta. Ogólnie sprzęt się sprawdził i wytrzymał trudy biegu i to pomimo całkiem sporej ilości błota na trasie.

Jak wyglądało Twoje odżywianie na trasie?

Daniel Stroinski: Zasadniczo pomiędzy punktami odżywiałem się musami owocowymi oraz batonami orzechowo-proteinowymi. Zazwyczaj po dwie sztuki z jednego i drugiego plus banan. To zazwyczaj mi wystarczało w czasie biegu.

Na samym punkcie starałem się jednak zjeść coś ciepłego, w zależności od tego, co tam zastałem. Była zupa pomidorowa, krem dyniowy, ryż z jabłkiem czy rosół. Zdarzyło się jednak również tak, że byłem za szybko na punkcie i tego punktu jeszcze nie było. Wtedy wspierał mnie mój support. Miałem przygotowane m.in. jedzenie liofilizowane, gdzie wystarczył tylko wrzątek i miałem do zjedzenia np. ciepły makaron. Miałem również bułki z masłem i serem, czy też z masłem orzechowym i miodem. Ogólnie jedzenie dość zróżnicowane. Przy długim dystansie wydaje mi się to bardzo istotne, aby uniknąć problemów z żołądkiem.

Aż boję się zapytać, czy masz w planach złamanie 70 h?

Daniel Stroinski: Zasadniczo nie mam tego w planach, ale jest to jak najbardziej do zrobienia. Dobra pogoda i dobry support to podstawa. Odpowiednia motywacja do chęci poprawienia wyniku lub presja ze strony innego zawodnika na trasie i taki wynik jest jak najbardziej w zasięgu ręki.


Daniel Stroinski zwycięzcą BUT Challenge 2021. Przeczytaj rozmowę po starcie.


Czy myślisz o realizacji jakiegoś biegowego projektu na tak długim dystansie, ale poza oficjalnymi zawodami? Oczywiście w tyle głowy mam GSB.

Daniel Stroinski: Jeśli znajdę trochę więcej czasu i pogodzę to z innymi startami to  bardzo chciałbym ruszyć na szlaki poza oficjalnymi zawodami. Mam w planach dłuższe szlaki zaczynając od wspomnianego już GSB czy też GSS, ale myślę, że właściwą przygodę rozpocznę od GSBW. Jest to Główny Szlak Beskidu Wyspowego, który obiega miejsca rodzinne mojej Mamy, a gdzie bardzo często od jakiegoś czasu mam możliwość trenowania.

Rozmawiała Monika Bartnik


Jeśli publikowane na naszej stronie treści uważasz za wartościowe, możesz zostać naszym Patronem i dobrowolną wpłatą wspierać finansowo rozwój www.runandtravel.pl i naszą codzienną pracę.

Wejdź na nasz profil (kliknij baner poniżej) i zapoznaj się z zasadami. 

Tags : ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *