11 lipca 2018 By GÓRY & ULTRA, Slider With 700 Views

Ultra Sierra Nevada 2018. Kto pobiegnie?

W dniach 13-14 lipca 2018 r. odbędzie się 5. edycja imprezy Ultra Sierra Nevada w Andaluzji w Hiszpanii, w ramach której biegacze mają do wyboru dystanse: 6 km, 40 km, 62 km i 100 km. Kogo z biegaczy – zarówno ze świata, jak i z Polski – można spodziewać się na trasie?

Ultra 103 km / 6060 m+/4950 m-

Na starcie najdłuższego dystansu staną Magdalena Łączak, którą wymienia się wśród kandydatek na podium oraz Paweł Dybek z Salomon Suunto Team. Wywiad z Magdą przed biegiem można przeczytać >>> TU.

Magdalena Łączak i Paweł Dybek / fot. archiwum prywatne

Na dystansie Ultra pobiegną również m.in. Miguel Heras, ubiegłoroczny zwycięzca na tym dystansie, który 103 km pokonał w 12:13:10, Agustin Lujan, który zajął ostatnio 2. miejsce podczas jednego z biegów rozgrywanych w ramach WAA Spain Ultra Cup – Gran Trail Peñalara. O podium na trasie ultra walczyć będą również Salvador Olivas, Alexandre Urbina, Juanjo Larrotcha.

Miguel Angel Heras / fot. Diego Winitzky

Trail 62 km / 3750 m+/2650 m-

Na 62-kilometrowej trasie pobiegną m.in.: Juan Pérez Torreglosa, zwycięzca z ubiegłorocznej edycji USN, Antonio Manjon i Víctor Pimentel. Wśród kobiet wystartuje m.in. Dominique Van Mechgelen, zwyciężczyni Marató i Mitja de Penyagolosa, jednego z biegów w ramach WAA Spain Ultra Cup oraz Sonia Escuriola (Land Team), która zajęła 3. miejsce na dystansie ultra w ubiegłym roku.

Andrzej Olszanowski / Ultra Sierra Nevada 2017 / fot. materiały prasowe

Jednym z polskich biegaczy, który wystartuje na dystansie 62 km jest Andrzej Olszanowski, który brał udział w ubiegłorocznej edycji Ultra Sierra Nevada. W 2017 roku pobiegł maraton (wywiad po biegu możecie przeczytać >>> TU). 

W ubiegłym roku boleśnie odbiłem się od tego biegu. 40 km które miało być tylko dłuższym wybieganiem w górach i rozgrzewką przed CCC, nieoczekiwanie zamieniło się w oblężenie. Na pewno swój udział w tym miała bardzo wysoka temperatura (ponad 35% zawodników wycofało się po drodze), ale sporo błędów dołożyłem od siebie. Na mecie nie dałem rady wypić nawet piwa, a jeść zacząłem dopiero dzień później. W tym roku chciałbym sprawdzić, czy trochę zmądrzałem i czy uda mi się pokonać trasę w sposób bardziej kontrolowany. Żeby nie było zbyt łatwo wybrałem dłuższy dystans. PS: Chciałbym bardzo podziękować ekipie BODY WORK za doprowadzenie mnie do stanu używalności po dość poważnym naderwaniu mięśnia. Bez Was nie byłoby opcji, żebym stanął na linii startu…

Maraton 40 km / 2400 m+/1450 m-

Na 40-kilometrowej trasie pojawią się m.in.: portugalska biegaczka z Salomon Team – Ester Alves, która w czerwcu stanęła na podium (zajęła 2. miejsce) podczas 3-etapowego biegu górskiego w Hiszpanii – Riaño Trail Run, gdzie łącznie było do pokonania 90 km / +7000 m przewyższeń.

Ester Alves podczas Riaño Trail Run 2018 / fot. Diego Winitzky

Jako jednego z faworytów wymienia się Hiszpana, Roberto Hernandez Herasa, jednego z najbardziej utytułowanych kolarzy szosowych, czterokrotnego zwycięzcę jednego z najważniejszych wyścigów kolarskich Vuelta a España, który po porzuceniu kolarskiej kariery skupił się na biegach trailowych. Jego ostanie zwycięstwo to Riaño Trail Run, gdzie 90 km / + 7000 m przewyższeń pokonał w łącznym czasie 10:55:31.

Roberto Heras podczas Riaño Trail Run 2018 / fot. Diego Winitzky

Kolejnymi faworytami są José María Blanco Campaña, ubiegłoroczny zwycięzca (04:9:50) i Lee Grantham, zwycięzca i rekordzista z 2017 roku – „Climb to the Veleta”. Na dystansie maratonu pobiegną również Polacy, w tym m.in. Grzegorz Hensler oraz Jacek Drabik.

Grzegorz Hensler / fot. archiwum prywatne

Start w Ultra Sierra Nevada to naturalna konsekwencja, suma dwóch miłości Grzegorza Henslera: do biegania i do Hiszpanii. Grzegorz pobiegnie 40 km z łącznymi przewyższeniami 2400 m+/1450 m-.

Biegam od 10 lat. Początkowo było to rekreacyjne dreptanie. W sposób naturalny ewoluowało i pomimo tego, że się zapierałem i twierdziłem, że maratony to nie dla mnie – przez 10 k, półmaraton dobiegłem do pierwszego maratonu, korony maratonów polskich, a w ubiegłym roku zamarzyły mi się „ultra” i biegi górskie. Hiszpańskiego z kolei uczyłem się przez kilka lat. W Hiszpanii, w Granadzie, mieszka mój były nauczyciel/obecny przyjaciel i to on zachęcił mnie do startu w tym biegu. Będzie to mój pierwszy udział w tej imprezie, niepierwszy jednak pobyt w tej okolicy. Moim marzeniem było pokonanie pełnego dystansu USN. Niestety, forma nie pozwoli na tak wymagający bieg, a problemy zdrowotne zniweczyły ostatni miesiąc przygotowań, stąd pokornie zredukowałem plany – przez bieg Trail, by ostatecznie skończyć na dystansie maratonu. Trasa biegu nie będzie dla mnie zupełnie nowa. W Pradollano spędziłem ferie zimowe na nartach. Znam więc te trasy od innej strony – pokryte białym puchem. Niestety, czas raczej nie pozwoli na wcześniejsze poznanie trasy czy dłuższą aklimatyzację. Niemniej, jako że z powodów zdrowotnych moje przygotowanie jest dalekie od zamierzonego, mój plan jest prosty: czerpać z biegu radość bez zarzynania się. Obawiam się upału. Andaluzja jest gorąca, temperatura sięga >40 st. Będziemy próbowali pokonać jak największą część dystansu rano, zanim zaleje nas piekielny ukrop. A potem tylko dotrzeć do mety.

Jacek Drabik / fot. archiwum prywatne

Miejscowość Pradollano Jacek Drabik poznał niedawno przy okazji wyjazdu narciarskiego. Pomyślał wówczas, że okolica oferuje w sezonie letnim świetne warunki do uprawniania MTB oraz trekkingu, dlatego chciał wrócić w Sierra Nevada właśnie w okresie wakacyjnym. Jacek pobiegnie 40 km z łącznymi przewyższeniami 2400 m+/1450 m-.

Tak się złożyło, że jako maratończyk-amator zacząłem ostatnio szukać nowych wyzwań i wrażeń, dlatego USN stał się doskonałym pretekstem do ponownego odwiedzenia Andaluzji oraz do sprawdzenia się na królewskim dystansie w trudniejszych warunkach terenowych. Poza tym, warto przy okazji odwiedzić leżącą niedaleko Granadę i poznać jej wspaniałą historię. Oprócz kilku sezonów biegania maratonów „po płaskim asfalcie” mam na koncie również pojedyncze starty w imprezach o charakterze górskim oraz na nieco dłuższych dystansach. USN będzie tak naprawdę moją inicjacją na dystansie maratonu z tak dużą, jak na moje dotychczasowe doświadczenia, sumą przewyższeń. Uwielbiam chodzić po górach i poprzez udział w tym biegu (i zapewne jeszcze w kilku innych imprezach tego typu) chcę się przekonać, czy bieganie po nich to porównywalna frajda.

Spodziewam się, że łatwo nie będzie. Zarówno wysokość, jak i pogoda będą nie lada wyzwaniem. Pradollano leży na wysokości ponad 2000 m n.p.m., zatem temperatura nie powinna osiągać ekstremalnych wartości. Jednak wysoce prawdopodobne duże nasłonecznienie może spotęgować uczucie gorąca i niedotlenienia. Całe szczęście w Polsce od dłuższego czasu doświadczamy stosunkowo wysokich temperatur, dlatego liczę na szybszą aklimatyzację. Jedziemy do Hiszpanii kilka dni wcześniej, żeby choć trochę przyzwyczaić się do warunków. Po cichu liczę na ukończenie biegu przed południem. Maraton startuje o godzinie 7:00, co by oznaczało czas poniżej pięciu godzin. Jednak nie zamierzam „cisnąć” za wszelką cenę, jeśli aklimatyzacja okaże się niewystarczająca i organizm zacznie się buntować. Na trasę zabiorę przede wszystkim dużą ilość płynów z elektrolitami i mikroelementami. Postaram się zachować zdrowy rozsądek i nie zniechęcić, tym bardziej, że to jedne z moich pierwszych biegowych kroków na górskich szlakach. Jeszcze daleko mi do Magdy Łączak i Pawła Dybka, którym przy okazji życzę powodzenia na USN 2018. Do zobaczenia na trasie!

Redakcja www.runandtravel.pl będzie na miejscu w Sierra Nevada podczas zawodów Ultra Sierra Nevada. Zapraszamy więc do śledzenia fan page portalu >>> TU oraz grupy www.runandtravel.pl >>> TU, gdzie na bieżąco będziemy publikować newsy. 

Więcej informacji o Ultra Sierra Nevada znajdziecie >>> TU

Zapraszamy również na stronę Ultra Sierra Nevada, fan page na Facebooku >>> TU oraz profil na Intragramie >>> TU.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *