9 marca 2018 By POLSKIE DROGI, Slider With 660 Views

Wystartowały zapisy na Mierzęcin Trail 2018

8 września 2018 roku odbędzie się kolejna edycja imprezy biegowej Mierzęcin Trail na terenach Puszczy Drawskiej, w ramach której przewidziano półmaraton, 12 km oraz biegi dla dzieci. Baza zawodów, start, meta zlokalizowane będą przy Pałacu i Folwarku w Mierzęcinie.

9.03.2018 r.

Puszcza Drawska na terenie, której odbywa się bieg to niepowtarzalne miejsce z setkami jezior, pięknymi lasami ciągnącymi się przez dziesiątki kilometrów, uroczymi rzekami i pozostałościami po historycznym dorobku tych ziem, zarówno militarnymi, jak i urbanistycznymi. Nikogo tu nie dziwi droga brukowa w środku lasu czy kamienne drogowskazy z gotyckimi napisami.

Jeden z zeszłorocznych uczestników Mierzęcin Trail 12km – Tomek Pasieka – tak wspomina swój udział w biegu i wizytę w Mierzęcinie. 

Pałac i jego otoczenie zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Z jednej strony za sprawą zadbania, z drugiej pięknie tam widać, jak funkcjonowały założenia pałacowe. Liczba budynków gospodarskich jest tam niesamowita.
Po rozgrzewce ustawiłem się w drugiej linii i czekałem na start. Poszliśmy. Ostro. Zdziwiłem się bardzo, bo przede mną było tylko kilka osób, obok nikogo, za mną sporo. Kurde, o co chodzi? Nigdy tak nie miałem!
Co kawałek jakieś błoto i kałuża, ale trasa fajna i przyjemna. Porządnie oznakowana taśmami. Po 1,3 km skręciliśmy w prawo, z lewej mijaliśmy las. Biegnę, przewaga rywali jakoś się nie zwiększa. Las się kończy, płasko, w górę, w dół, płasko. Drogi leśne mniej i bardziej uczęszczane, mniej i bardziej zarośnięte – jest ciekawie.
Przede mną dwie kałuże, po środku błoto. Za nim fotograf. No to biegnę, za chwilę zakręt w prawo, wbiegłem na leśną autostradę – droga wysypana białym tłuczniem. I znowu lekko w górę. Nie powiem, nie jest lekko. Zakręt w lewo. Gdzieś ok. 9 km droga zrobiła się piaszczysta, kombinuję na którą stronę przeskoczyć, by biegło się najlżej. Po jakimś czasie mijam bryczkę. Oho! Przypadkowi kibice.
Park, z prawej słychać metę, oglądam się za siebie – nie widzę rywali. Słychać metę, ale zamiast w jej kierunku, trzeba pobiec jeszcze w stronę pałacu. Cisnę, ile wlezie. Obiegam pałac, zbiegam w dół i biegnę przez park. Gonię na maksa. Drewniana kładka, piękne, wielkie drzewa. Po chwili zaczyna się robić pod górkę.
Górka robi się bardziej stroma, zwalniam, męczę się, nogi walczą. Iść? Może będzie szybciej? Nie! Tu się nie maszeruje! Znów słychać metę. Jest blisko. Wreszcie jestem na górze, za chwilę lekki zbieg, zakręt w prawo i ostatnia prosta. Biegnę ile sił, wpadam na metę, podnoszę ręce do góry. Jestem! Czas świetny – 59:05! Po biegu makaron (do wyboru bolognese lub wegetariański szpinak), woda, były jeszcze kiełbaski na ognisku. Niby niezbyt wyszukana oferta, ale na wypasie – obsługa pałacowa pierwszorzędna – ledwo odstawiłem pustą miseczkę, a już była sprzątnięta.
Poszedłem sprawdzić wyniki. Piąte miejsce OPEN, w kategorii M2 drugie miejsce! Dodatkowo szybszy ode mnie zawodnik był na podium OPEN. Zgodnie z regulaminem nagrody nie dublowały się, a to znaczy że będę pierwszy. Co prawda bieg był bardzo kameralny, ale to moje pierwsze zwycięstwo w kategorii wiekowej, więc cieszy.
Trzeba więc było zostać w Mierzęcinie nieco dłużej niż planowaliśmy i zaczekać na dekorację, ale jakże przyjemne było to czekanie. Pochodziliśmy po parku, a jest to przepiękne miejsce. Oglądałem go z zazdrością, bo w niedalekim od mojego Nakła – Samostrzelu od wielu lat jest tragedia – pałac zmienia właścicieli i niszczeje, park jest kompletnie zaniedbany… Wręczenie nagród – butelka mierzęcińskiego wina i do domu. Do Mierzęcina wrócimy w kolejnej edycji. Mam plan, by być w życiowej formie.

Opłata startowa: 
Półmaraton:
podstawowa opłata startowa: 40 zł
limit uczestników: 400 zawodników
12 km:
podstawowa opłata startowa: 20 zł
limit uczestników: 200 zawodników

Junior:
opłata startowa: 10 zł
limit uczestników: brak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *