11 listopada 2019 By GÓRY & ULTRA, Slider With 983 Views

Andrzej Kowalik z 15. miejscem w etapowym biegu Ultra X Mexico 250 km

W dniach 2-10 listopada 2019 roku odbył się kolejny bieg z cyklu biegów etapowych Ultra X. Tym razem biegacze zawitali do Meksyku, aby pokonać łącznie 250 km. 15. miejsce w zawodach zajął nasz „wysłannik” Andrzej Kowalik.

Ultra X Mexico 2019 to kolejny – po Ultra X Sri Lanka i Ultra X Jordania, które już odbyły się w tym roku – etapowy bieg w ramach całego cyklu. W ciągu pięciu dni (2-10 listopada 2019 r.) biegacze mieli do pokonania 250 km z przewyższeniami 11000 m+ (47 km / 46 km / 52 km / 65 km / 40 km).

Naszym „wysłannikiem” – w ramach współpracy z organizatorem biegu – zarówno w Jordanii, jak i w Meksyku był Andrzej Kowalik. Z Meksyku Andrzej wraca z 15. miejscem open. 

Przed biegiem Andrzej powiedział:
Czas na kolejne wyzwanie, jakim jest ULTRA X Mexico 250 km (+/- 11 838 m). Zadanie nie jest proste, ponieważ jest to jeden z najtrudniejszych ultramaratonów na świecie z bardzo trudnym technicznie terenem. W biegu startuje 50 biegaczy, w tym 15 biegaczy z legendarnego plemienia Indian Tarahumara „Raramuri”, na czele z Arnulfo Quimare, który w tych górach jest niepokonany. W Kanionie Coopera pokonał między innymi mistrza ultraszybkiego Scotta Jurka z USA. Do tego sporo czołowych biegaczy ze świata: Gediminas Grinius (dwukrotny zwycięzca cyklu UTWT oraz finisher tegoroczny w czterech największych biegów 100 milowych w USA. Kolejnym biegaczem jest Jason Schlarb z USA, zwycięzca słynnego biegu Hard Rock 100 Mile oraz Ushuaia by UTMB i Oman UTMB. Rywalizacja między tą trójką biegaczy będzie bardzo ciekawa.

Po biegu Andrzej powiedział:

ULTRA X Mexico 250 km ukończone! Wracam z 15. miejscem open. Zaszczytem dla mnie i przyjemnością było wystartować w tak znakomitym gronie Raramuri, Gediminas Grinius czy Jason Schlarb. To nie tylko bieg, ale przygoda życia, którą zapamiętam do końca życia. Miejsca i przeżycia magiczne nie do zdobycia w żadnym biurze podróży. Wspaniali ludzie z różnych części świata Gedi, Jason, Ian, Scott, Christian, Hose, Wendy, Alice, Oestein, Seb, Manuel, Antonio. I zakończenie biegu w magicznym mieście Batopilas. Coś niesamowitego. Fajnie było zapisać się w historii ULTRA X i jako pierwszy w 3 tygodnie ukończyć dwa tak trudne i wymagające ultramartony. Podziękowania dla runandtravel.pl oraz dla Jacka Malika z firmy Salming, który wysłał mi buty na ten bieg. Spisały się rewelacyjnie – ani jednego odciska oraz ani jednego upadku nie zaliczyłem.

Ultra X to projekt stworzony przez Jamie Sparks’a i Sama Hewarda w oparciu o ich doświadczenia z Wadi Rum Ultra w Jordanii. Projektodawcy twierdzą, że wzięcie udziału w etapowym ultra w odległym zakątku ziemi to jedno z najważniejszych i najpiękniejszych wyzwań dla biegacza. W związku z tym postanowili stworzyć cykl wielodniowych biegów w różnych zakątkach globu – Ultra X.

Kolejne miejsca, w których będziemy kibicować w przyszłym roku polskiemu zawodnikowi to trzy nowe lokalizacje Ultra X – Chiny, Boliwia i Azory. Zwieńczeniem cyklu mają być mistrzostwa Ultra X organizowane co dwa lata.

Każdy bieg ma dystans około 250 km i jest podzielony na 5 etapów (od 30 do 80 km), i jest zorganizowany w podobny sposób:

  • sobota – przylot
  • niedziela – odprawa i przejazd na start
  • poniedziałek-piątek – bieg
  • sobota – zwiedzanie lokalnych atrakcji i powrót do hotelu
  • niedziela – wylot

Biegi Ultra X odbywają się na zasadzie samowystarczalności. Na trasie i w obozie uczestnicy sami muszą zadbać o swoje wyżywienie. Organizator zapewnia na trasie i w obozie wodę, namioty, pomoc medyczną oraz transport bagażu pomiędzy obozami.

Zapisy na przyszłoroczną edycję są już otwarte >>> TU

Zdjęcia w tekście: archiwum prywatne / Andrzej Kowalik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *