19 października 2019 By GÓRY & ULTRA, Slider With 1358 Views

„Błotowyna” czy „Wiatrowyna”? Podsumowujemy Łemkowyna Ultra Trail 2019.

Prawie 2000 biegaczy stanęło na startach wszystkich pięciu dystansów w ramach tegorocznej, szóstej już edycji imprezy Łemkowyna Ultra Trail, która w ubiegły weekend (11-13 października 2019 r.) odbyła się w Beskidzie Niskim.

19.10.2019 r. 

W dniach 11-13 października 2019 roku odbyła się 6. edycja imprezy Łemkowyna Ultra Trail w Beskidzie Niskim. Tegoroczna edycja Łemkowyny rozpoczęła się już w piątek, 11 października, od „elitarnego rozruchu”, czyli porannego treningu z Kamilem Leśniakiem. Po wspólnej przebieżce i ćwiczeniach na stadionie w Krośnie, biegacze oraz osoby przebywające właśnie w Arena Krosno, gdzie zlokalizowane było EXPO oraz biuro zawodów (drugie biuro zawodów zlokalizowane było w Krynicy Zdrój, skąd na trasę wyruszali zawodnicy ŁUT150 i ŁUT100), mogli zjeść śniadanie, na które zaprosiła wszystkich Grupa Nowy Styl.

Z kolei dzięki firmie – Vingberg Sauny i Balie Thermowood – biegacze mogli również wziąć udział w warsztatach z fizjoterapeutą Grzegorzem Skorusem pt. „Napraw się sam”. I oczywiście jak co roku na mecie czekała na wszystkich specjalna strefa relaksu z sauną i balią, przygotowana przez Vingberg Sauny i Balie Thermowood.

Strefa relaksu na mecie w Komańczy / fot. Juan Manuel Uribe

Podczas EXPO w Krośnie jak co roku o nowościach na swoim stoisku opowiadała marka PETZL, w sklepiku można było zaopatrzyć się w biegowe nowości od głównego partnera technicznego Łemkowyny – marki Columbia Sportswear, a organizatorzy partnerskiego biegu Salomon Ultra Trail Hungary częstowali winem, serem, węgierskim salami i zapraszali na górskie bieganie na Węgrzech.

Csanya, dyrektor biegu Salomon Ultra Trail Hungary / fot. Juan Manuel Uribe

Na startach wszystkich pięciu dystansów stanęło prawie 2000 biegaczy – najmłodszy z nich miał 18 lat, a najstarszy 73 – reprezentujących 27 narodowości. Do Beskidu Niskiego dotarli nie tylko nasi najbliżsi sąsiedzi z Czech, Słowacji, Litwy czy Niemiec, ale również z Wielkiej Brytanii, Holandii, Włoch, Francji, Japonii czy z Argentyny. Osławiona już „Błotowyna” w tym roku zyskała kolejny przydomek – „Wiatrowyna”. Było mniej błotniście, za to słonecznie i podczas samych zawodów mocno wietrznie.

Wyniki Łemkowyna Ultra Trail 2019

ŁUT150

Krynica Zdrój / Start ŁUT 150 / fot. Karolina Krawczyk

Zawodnicy z koronnego dystansu 150 km z łącznymi przewyższeniami +5860 m/-5970 m na trasę wyruszyli z Krynicy Zdrój o północy 12 października. Na starcie zameldowało się dokładnie 352 biegaczy, w tym ponad 40 kobiet. Biegu nie ukończyło 92 zawodników. Uroki Beskidu Niskiego najdłużej podziwiał biegacz, który na trasie spędził dokładnie 34:42:45 i na mecie pojawił się na 15 minut przed limitem wynoszącym 35 h.

Na metę w Komańczy jako pierwszy dotarł Piotr Uznański (Pamtrans/ Euroclear Runnig Team), który podczas ubiegłorocznej edycji Łemkowyny zaliczył DNF. W tym roku wyrównał porachunki z ŁUT150 i dystans przebiegł w czasie 16:45:03! Do rekordu trasy zabrakło dosłownie kilku minut. Przypomnimy, że w 2017 roku ustanowił go Vit Otevrel i rekord trasy ŁUT150 wynosi 16:39:48. W tym roku Vit wystartował na dystansie 70 km, ale niestety z powodu kontuzji musiał już na samym początku zejść z trasy.

Zwycięzcy ŁUT150 – Kinga Kwiatkowska i Piotr Uznański / fot Juan Manuel Uribe

Drugim zawodnikiem na dystansie ŁUT150 był Sławomir Gawlik z Marcin Świerc Team z czasem 17:36:53, trzecim – Kamil Dąbrowski, również z Marcin Świerc Team, z czasem 17:39:57. W ubiegłym roku jako pierwszy na mecie 150-tki – dokładnie po 17 godzinach, 2 minutach i 44 sekundach – zameldował się Artur Jendrych. W tym roku Artur wystartował na dystansie 70 km i zajął 4. miejsce.

Pierwszą kobietą na ŁUT150 była Kinga Kwiatkowska (Salco Garmin Team), która prowadziła wśród kobiet od startu do mety. Dystans 150 km – na którym debiutowała – pokonała w czasie 20:42:55! Drugą kobietą na mecie była Aneta Ściuba (Stay Insane), która debiutowała zarówno na dystansie 150 km, jak i na samej Łemkowynie.

Aneta Ściuba – druga kobieta na ŁUT150 / fot. Karolina Krawczyk

Na mecie pojawiła się kilkanaście minut po pierwszej zawodniczce z czasem 20:57:44. Trzecią kobietą na mecie z czasem 22:43:32 była zawodniczka z Czech Martina DVOŘÁKOVÁ (Columbia Montrail). Podczas tegorocznej edycji Łemkowyny nie udało się pobić kobiecego rekordu trasy, który w 2018 roku ustanowiła Gosia Pazda-Pozorska i wynosi on 20:24:38.

ŁUT100

Zwyciężczyni ŁUT100 Lucyna Walaszczyk / fot. Piotr Dymus

12 października 2019 r. o 1.00 z Krynicy Zdroju na trasę wyruszyli zawodnicy z ŁUT100. Do pokonania mieli 103 km z łącznymi przewyższeniami +4460m/4660 m i z limitem czasu 22h. Na setce kibicowaliśmy ponad 150 biegaczom, a wśród nich 22 zawodnikom, którzy przyjechali do Beskidu Niskiego ze Słowacji, Czech, Niemiec, Węgier, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Litwy, Holandii, a nawet z Argentyny. Biegu nie ukończyło 31 zawodników.

Lucyna Walaszczyk i Bartłomiej Matysiak, czyli pierwsza dwójka zawodników na mecie ŁUT100 / fot. Karolina Krawczyk

Ubiegłoroczny zwycięzca – Maurycy Oleksiewicz – dystans 103 km pokonał w czasie 11:50:52. Biegnąc sobie w średnim tempie 06:57 prowadził od startu do mety. Pierwszą kobietą na mecie w 2018 roku była Lucyna Walaszczyk z czasem 13:45:44,4. I to właśnie Lucyna Walaszczyk (Natural Born Runners Team) w tym roku pozamiatała na trasie łemkowskiej setki. Była nie tylko pierwszą kobietą na mecie, ale i pierwszą zawodniczką w klasyfikacji generalnej! Dystans 100 km pokonała w tym roku w czasie 12:50:16, czyli o ponad godzinę lepiej niż w roku ubiegłym. Do samej mety trwała mocna rywalizacja z panami – pierwszy mężczyzna i jednocześnie drugi zawodnik w klasyfikacji generalnej pojawił się na mecie w czasie 12:54:56 i był nim Bartłomiej Matysiak. Trzeci na metę dobiegł zawodnik z Holandii – Luuk Van der Jagt – z czasem 12:58:59.

ŁUT70

Start ŁUT70 / Chyrowa / fot. Juan Manuel Uribe

Z Chyrowej do Komańczy. Na taką właśnie wycieczkę 12 października punktualnie o 7.00 wybrało się ponad 370 zawodników. Na pokonanie 70 km z łącznymi przewyższeniami 2520 m+ mieli 13 h. Biegu nie ukończyło 18 osób. Ubiegłorocznym zwycięzcą i rekordzistą trasy był Kamil Leśniak (5:43:15,8), któremu w tym roku kibicowaliśmy na 30-kilometrowej trasie Łemko Trail (Kamil ukończył bieg na 2. pozycji).

Tomasz Skupień – zwycięzca ŁUT70 / fot. Piotr Dymus

Tegorocznym zwycięzcą ŁUT70 został Tomasz Skupień, który debiutował na tym dystansie. 70 km pokonał w czasie 6:05:03. Tym samym rekord trasy nadal należy do Kamila Leśniaka. Drugi na mecie pojawił się Maciej Dombrowski (6:09:59), a trzeci – Karol Ziajka (6:11:55).

Katarzyna Solińska – pierwsza kobieta na mecie ŁUT70 / fot. Juan Manuel Uribe

Pierwszą kobietą na mecie ŁUT70 i jednocześnie 8. w klasyfikacji generalnej była Katarzyna Solińska. 70 km pokonała w czasie 6:47:19. Druga na metę – z czasem 7:36:56 – przybiegła Kamila Grzelak. Trzecią zawodniczką była Paulina Natalia Barosz (7:56:44).

Łemko Maraton

Anna Kesler – pierwsza kobieta na mecie Łemko Maraton / fot. Juan Manuel Uribe

12 października o 10.00 z Iwonicza Zdroju na trasę Łemko Maratonu (48 km) wyruszyło dokładnie 371 biegaczy. W limicie, który wynosił 8 h, na metę w Komańczy dotarło 360 zawodników.

Zwycięzcą Łemko Maratonu z rekordem trasy został Tomasz Kobos. 48 km pokonał w czasie 3:47:49. Przypomnijmy, że ubiegłoroczny zwycięzca – Michał Klamut – na mecie pojawił się z 4:06:25. Drugi na mecie był Kacper Piech (3:53:00), trzeci – Michał Brysz (4:25:25). Pierwszą kobietą na Łemko Maratonie i 6. w klasyfikacji generalnej była Anna Kesler. 48 km pokonała w czasie 4:34:48. Drugą zawodniczką na mecie była Danuta Gomolińska (4:35:35), trzecią – Regina Krenzel (4:49:05).

Łemko Trail

Adrian Bednarek – zwycięzca i rekordzista trasy Łemko Trail

Biegacze, którzy wybrali Łemko Trail, czyli 30 km po Beskidzie Niskim, na trasę wyruszyli 12 października o 12.30 z Puław Górnych. Na starcie pojawiło się 344 biegaczy i 344 zawody ukończyło.

Weronika Kozioł – pierwsza kobieta na mecie Łemko Trail / fot. Juan Manuel Uribe

Ubiegłoroczny zwycięzca – Paweł Gawron – pokonał ten dystans w 2:15:07. Pierwszą kobietą w 2018 roku była Natalia Tomasiak z czasem 2:25:05. W tym roku jako pierwszy na mecie z czasem 2:03:29 – i tym samym z rekordem trasy – pojawił się Adrian Bednarek. „Rywalizacja” pomiędzy drugim i trzecim zawodnikiem trwała do ostatnich centymetrów 🙂 Ostatecznie Kamil Leśniak i Kacper Kościelniak (obaj z Salco Garmin Team) wbiegli na metę razem, a o miejscu zadecydowała gra „kamień, nożyce, papier”. Pierwszą kobietą na mecie była Weronika Kozioł z Mountain Fuel Team (2:43:13), drugą – Zuzanna Głombiowska (2:54:26), a trzecią Agata Dobromilska (2:58:16).

Bieg Śniadaniowy

Tegoroczna edycja Łemkowyny zakończyła się w niedzielę, 13 października, nie tylko dekoracją zawodników z dystansów ŁUT150 i ŁUT100, ale również zorganizowanym po raz pierwszy Biegiem Śniadaniowym. Po pokonaniu 4,4 km z sumą podejść +230 m z Komańczy na Wahalowski Wierch na biegaczy czekało nie tylko śniadanie, ale i piękne widoki. Jako pierwszy przy śniadaniowym stole zameldował się Kamil Leśniak z Salco Garmin Team z czasem 00:22:11. Pierwszą kobietą na mecie Biegu Śniadaniowego była Kinga Kasprzycka.

Zwycięzcy Biegu Śniadaniowego – Kamil Leśniak oraz Kinga Kasprzycka / fot. Karolina Krawczyk

***
Zanim poznamy datę przyszłorocznej edycji Łemkowyna Ultra Trail już dzisiaj zapraszamy na jej zimową odsłonę – Łemkowyna Winter Trail 2020, która odbędzie się w dniach 21-22 lutego 2020 roku w Iwoniczu Zdrój.

Na zdjęciu „otwarciowym” – Piotr Uznański, zwycięzca ŁUT150 / fot. Karolina Krawczyk

Partnerem imprezy Łemkowyna Ultra Trail już po raz kolejny było województwo Podkarpackie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *