19 sierpnia 2018 By RUNSTYLE, RZECZY, Slider With 488 Views

Sport HG. Hiszpańska marka w hiszpańskich górach…

Sport HG – hiszpański producent profesjonalnej odzieży biegowej przeznaczonej w szczególności do biegania w terenie – zawitał do Polski. Doskonałą okazją do sprawdzenia hiszpańskiej marki był… hiszpański bieg. Koszulki oraz spodenki z logo Sport HG sprawdziliśmy podczas 3-etapowego biegu górskiego Riaño Trail Run w północnej Hiszpanii.

Markę Sport HG znają biegacze o ile nie na całym świecie, to na pewno w całej Europie. Ten hiszpański producent profesjonalnej odzieży biegowej przeznaczonej w szczególności do biegania w terenie jest bowiem partnerem technicznym m.in. takich biegów jak: Ultra Trail Vipava Valley w Słowenii, MIUT Madeira Islands Ultra Trail w Portugalii, Transgrancaria czy też tegorocznych Trail World Championships, które odbyły się podczas Penyagolosa Trails 2018 w Hiszpanii. Coraz częściej – dzięki polskiemu dystrybutorowi firmie Norafsport – odzież z logo Sport HG spotykamy również i na polskich imprezach biegowych, w tym m.in. podczas tegorocznej edycji Ultraroztocze, Bojko Trail czy też Przehyba Trail. Biegacze poznają ją również podczas Ślężańskiego Festiwalu Biegowego (29.09.2018) czy przyszłorocznej, pierwszej edycji, 100 Miles of Beskid Wyspowy. Dzięki polskiemu dystrybutorowi również i my mamy okazję testować zarówno podczas treningów, jak i zawodów odzież biegową z logo Sport HG. Pierwszą okazją do sprawdzenia w terenie tej hiszpańskiej marki był… hiszpański bieg. Koszulki oraz spodenki – w wersji damskie i męskiej – testowaliśmy bowiem podczas 3-etapowego biegu górskiego Riaño Trail Run w północnej Hiszpanii.

Damska koszulka HG RACE (z serii Ultralight)  oraz męska koszulka kompresyjna HG ADESSO.

Damska koszulka biegowa HG RACE (z serii Ultralight) jest lekka (99 g), w dotyku miękka i delikatna. Męska koszulka HG ADESSO – tym razem z serii koszulek kompresyjnych – waży więcej, bo 129 g, i jak na koszulkę kompresyjną przystało ma również kilka różnych splotów materiału i jest bardziej przylegająca do ciała. W obu przypadkach materiał, z którego zostały wykonane koszulki na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie takiego, który nie przepuszcza powietrza. W przypadku koszulki męskiej wrażenie to pozostaje również przez chwilę po jej nałożeniu. Odczują to zwłaszcza ci, którzy nie są przyzwyczajeni do chodzenia, a tym bardziej biegania w koszulkach obciskających mocno ciało. Czy jednak tak wielu biegaczy na świecie biegałoby w nich i to na ultra dystansach, gdyby rzeczywiście tak było? Stwierdzenie „nie oceniaj po wyglądzie” – a w tym przypadku również „po pierwszym nałożeniu” – znalazło więc swoje zastosowanie i w odniesieniu do koszulki biegowej.

RIAÑO TRAIL RUN / fot. Diego Winitzky

W koszulkach z logo Sport HG zastosowano włókna Climatherm® – w damskiej koszulce jest ich 65%, a w męskiej aż 80%. Co to oznacza w praktyce? Każda przędza Climatherm® składa się z kilkudziesięciu pustych mikrowłókien, które tworzą warstwę powietrza odpowiedzialną za termoregulację. I że nie są to tylko marketingowe opowieści mieliśmy okazję przekonać się podczas hiszpańskich upałów, których doświadczaliśmy na trasie etapowego biegu Riaño Trail Run. Naszym zdaniem, jeżeli podczas biegu nie myślisz o tym, w czym biegniesz, to znaczy, że biegowa garderoba sprawdza się idealnie. I tak było właśnie w przypadku koszulek Sport HG. Koszulki odprowadzały wilgoć na zewnątrz, nie miało się przy tym poczucia, że są od potu mokre. Dodatkowo materiał jest antybakteryjny i przeciwzapachowy. Wytrzymały kilka dnie bez prania, co nie znaczy, że nie wymają prania w ogóle 🙂 W tym momencie warto wspomnieć, że piorą się idealnie zarówno w pralce (tryb sportowy), jak i ręcznie. Druga ważna cecha koszulek, która ma wpływ na to, że podczas biegu możemy się skupić na przemierzaniu kolejnych kilometrów, a nie na tym, co mamy na sobie, to brak szwów (z wyjątkiem wszytych rękawów).

RIAÑO TRAIL RUN / fot. Diego Winitzky

Parametry techniczne koszulek sprawiają, że chronią one przed promieniowaniem UVA, które jest obecne przez cały rok, nawet w pochmurne dni i stanowi 95 % promieniowania ultrafioletowego, które dociera do powierzchni ziemi. W przypadku męskiej koszulki warto wspomnieć o panelach na plecach wykonanych z włókna węglowego (5% Tech-Carbon), które ma między innymi wpływ na krążenie.

Damskie (HG DALES) i męskie (HG NEON) krótkie legginsy biegowe

Sprawiają wrażenie jakby były bielizną kompresyjną. Ale nie są. Damskie spodenki HG DALES są mocno przylegającymi, dopasowanymi krótkimi legginsami biegowymi z elementami kompresji. Podobnie jak w przypadku damskiej koszulki, w trakcie biegu zapominamy, że cokolwiek na sobie mamy. Komuś może przeszkadzać kilkucentymetrowy ściągacz w pasie – nie uciska on jednak za mocno, a jego zaleta polega na tym, że spodenki nie zsuwają się podczas ruchu. Wydawać by się mogło, że podczas biegu mogą dawać o sobie znać wewnętrzne przeszycia w kroku, ale całe szczęście znać nie dawały. Podobnie również jak w przypadku koszulki i tutaj mamy do czynienia z włóknami Climatherm® (80%), więc owo „zapomnienie” związane jest z idealnym odprowadzeniem wilgoci. Spodenki jak na razie testowane były raczej w upalne dni, ale dzięki tej inteligentnej termoregulacji można je nosić również w dni chłodniejsze. Przy okazji materiału warto wspomnieć, że zawiera on włókna węglowe, które mają wpływ na krążenie i zwalczają zmęczenie mięśni. Spodenki mają dwie kieszonki po bokach, w których idealnie mieści się żel, a w razie potrzeby nawet i mały softflask. Dodatkowa kieszonka znajduje się również z tyłu na wysokości pasa.

Męskie spodenki HG Neon (a tak naprawdę to wersja unisex) to również wersja mocno przylegających krótkich legginsów. Ci panowie, którzy nie biegają w mocno obcisłej garderobie będą musieli się do nich przyzwyczaić. Ale naprawdę gra warta jest świeczki. Spodenki z elementami kompresji po bokach i na tylnej części ud idealnie oddychają. W spodenkach – podobnie jak w męskiej koszulce – zastosowano włókna węglowe (5% Tech-Carbon), które mają wpływ m.in. na krążenie. Jedyną niedogodnością okazała się malutka kieszonka wszyta od spodu na wysokości pasa, którą jednak bez szkody dla spodenek udało się usunąć. W naszym przypadku ta kieszonka okazała się przysłowiową metką, którą drapie w szyję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *