Nie zdążyłeś się przygotować? Spokojnie – jak mówi Karol Gołaj, „formę robi się na trasie”. Chojnik Karkonoski Festiwal Biegowy odbędzie się 5 września, ale na trzy dystanse wciąż można się zapisać. Pytamy organizatora, czy można jeszcze zdecydować się spontanicznie, który dystans wybrać, co czeka zawodników na trasie i co sprawia, że ten festiwal ma tak wyjątkowy charakter.
- Do startu został już tylko tydzień. 5 września odbędzie się kolejna edycja Chojnik Karkonoski Festiwal Biegowy. Co powiedziałbyś biegaczowi, który jeszcze się waha i myśli: „Za późno, nie zdążę się przygotować”?
- Czy na któryś z dystansów można zdecydować się spontanicznie?
- Chojnik to już nie jeden bieg, ale cały festiwal. Gdybyś miał przekonać kogoś jednym zdaniem, dlaczego warto przyjechać, co byś powiedział?
- Który dystans jest Twoim zdaniem najlepszym wyborem dla osoby, która chce po raz pierwszy spróbować górskiego biegania, a który dla doświadczonego biegacza?
- Co jest największym wyzwaniem na trasach Chojnika? Przewyższenie, kamieniste zbiegi, techniczne odcinki, a może coś, czego zawodnicy zupełnie się nie spodziewają?
- Chojnik ma swoją historię i charakter. Co jest dla Ciebie najważniejszym elementem, który odróżnia ten festiwal od innych biegów górskich?
Do startu został już tylko tydzień. 5 września odbędzie się kolejna edycja Chojnik Karkonoski Festiwal Biegowy. Co powiedziałbyś biegaczowi, który jeszcze się waha i myśli: „Za późno, nie zdążę się przygotować”?
Karol Gołaj: Często powtarzamy: „formę robi się na trasie”. Dlatego nie bój się do nas przyjechać. Karkonosze to oczywiście trudny teren ze sporymi przewyższeniami, ale limity czasu, dobrze przygotowane punkty odżywcze i perfekcyjnie oznakowane trasy dają duże poczucie bezpieczeństwa. To po prostu będzie cudowny dzień w górach.
Czy na któryś z dystansów można zdecydować się spontanicznie?
Karol Gołaj: Na Czternastę na Zamek (14 km), Półmaraton z górką (29 km) oraz Chojnik Maraton (42 km) zostało kilkanaście miejsc. Można pozwolić sobie na spontaniczność i decyzję zaplanować na ostatnią chwilę. Dystans rodzinny, Ultra (102 km) i Siedemdziesiąt z hakiem (72 km) osiągnęły już swoje limity. Te biegi planujcie na 2027 rok.
Chojnik to już nie jeden bieg, ale cały festiwal. Gdybyś miał przekonać kogoś jednym zdaniem, dlaczego warto przyjechać, co byś powiedział?
Który dystans jest Twoim zdaniem najlepszym wyborem dla osoby, która chce po raz pierwszy spróbować górskiego biegania, a który dla doświadczonego biegacza?
Karol Gołaj: Jeśli masz doświadczenie w górskich trekkingach – wybierz półmaraton, jeśli dopiero zaczynasz przygodę w biegu po górach, a na co dzień trenujesz tylko płaskie biegi na dobrze utrzymanych parkowych alejach – spróbuj Czternastkę na Zamek. Pierwszy wybór jest bardziej widokowy (Wbiegasz na Śnieżne Kotły), drugi bardziej dostępny z mocnym akcentem podbiegu i zbiegu na Zamek Chojnik.
Co jest największym wyzwaniem na trasach Chojnika? Przewyższenie, kamieniste zbiegi, techniczne odcinki, a może coś, czego zawodnicy zupełnie się nie spodziewają?
Chojnik ma swoją historię i charakter. Co jest dla Ciebie najważniejszym elementem, który odróżnia ten festiwal od innych biegów górskich?
Karol Gołaj: Od 2024 roku festiwal jest Memoriałem Daniela Chojnackiego – mojego przyjaciela, który tragicznie zginął w lawinie w Alpach. Tę tragedię i wspólną energię, która wytworzyła się w ludziach przekuliśmy w Festiwal, który jest dla nas najlepszą formę terapii, i to nadaje całej imprezie sens. Dodatkowo mogę wyróżnić cztery rzeczy, które nas określają: odpowiedzialność ekologiczna (limity Parku, kubeczki wielorazowe, sprzątanie tras tak, „by następnego dnia nie było po nas śladu”), kameralna, rodzinna atmosfera zamiast gonienia za liczbami miejskich maratonów, edukacja dla najmłodszych (w tym roku temat przewodni: wilki) i strefa gastronomiczna z „Kuchni Ducha Gór”, łącząca polskie, czeskie i niemieckie wpływy regionalne.

