17 kwietnia 2023 By LUDZIE, RUNSTYLE, Slider With 1413 Views

Daniel Stroinski wystartuje w Ultra Trail Dinarides 2023 

W dniach 26-27 maja 2023 roku w Chorwacji odbędzie się druga edycja biegu Ultra Trail Dinarides. Na najdłuższym 157-kilometrowym dystansie będziemy kibicować Danielowi Stroinskiemu. 


17.04.2023 r.

Ostatni weekend maja postanowiłeś spędzić w Chorwacji. To będzie nie tylko Twój pierwszy start w tym kraju, ale również odwiedzisz go po raz pierwszy.

Daniel Stroinski: Tak, w Chorwacji będę pierwszy raz, dlatego chcę nacieszyć się nowym miejscem. Jeszcze na początku roku liczyłem na dobre ściganie na moim dystansie, na podobno niełatwej trasie. Jednak obecnie od dłuższego czasu zmagam się z zapaleniem ścięgna Achillesa. Z tego powodu nie trenuję tak jak bym chciał, dlatego zmieniłem swoje oczekiwania co do samego biegu. Ściganie zmieni się na rzecz zwiedzania trasy, a z jakim wynikiem, to się okaże.

W Chorwacji wystartujesz w ramach drugiej edycji Dinarides Ultra Trail. Będziemy Ci kibicować na najdłuższym 157-kilometrowym dystansie. Zdarza Ci się biegać na krótszych dystansach czy zawsze wybierasz opcję „powyżej setki”?

Daniel Stroinski: Czasem zdarzy mi się pobiec krótszy dystans, ale zazwyczaj jest to spowodowane jakimiś dodatkowymi czynnikami. Na przykład „lekką” kontuzją, z którą można jednak przebiec krótszy bieg lub zmęczeniem wcześniejszym biegiem, który był w krótkim odstępie czasu pomiędzy biegami. Jeśli jednak wszystko jest OK, to jednak najlepiej czuję się na długich biegach ze względu na wrodzone predyspozycje.


UltraTrail Dinardies / fot Monika Dratwa / Modra Fotografia

W dniach 26-27 maja 2023 roku w Chorwacji odbędzie się druga edycja biegu Ultra Trail Dinarides. W ramach imprezy biegacze mają do wyboru pięć dystansów, począwszy od biegu na 10 km, kończąc na dystansie 157 km. Sprawdź szczegóły na runandtravel.pl.


Najdłuższa trasa UTD (157 km/ 6780 m+) poprowadzona została z miasta Knin do miasta Sinj, pomiędzy którymi rozpościera się Park Przyrody Dinara. Trasa w dużej części poprowadzona jest górskimi ścieżkami poza zamieszkałymi obszarami, wiele odcinków prowadzi graniami, a na trasie czekają najwyższe szczyty Chorwacji – Dinara (Sinjal) 1831 m n.p.m i Žrvanj 1768 m n.p.m. Czy planujesz krótką aklimatyzację i poznanie częściowo trasy czy pójdziesz “na spontan”?

Daniel Stroinski: Niestety nie mogę sobie pozwolić na rekonesans trasy czy też aklimatyzację. Standardowo będzie to krótki wyjazd, czyli start 2-3 dni po przylocie i powrót zaraz po biegu. Sam profil i przewyższenie może nie robi dużego wrażenia, ale doszły mnie słuchy, że trasa nie jest łatwa. Idealnie, bo lubię trudne biegi. Cieszę się na fakt biegu przez najwyższe szczyty Chorwacji, czyli – Dinara (Sinjal) 1831 m n.p.m i Žrvanj 1768 m n.p.m – bo tak buduje się doświadczenie na przyszłość do kolejnych wyzwań. Bieg granią to taka wisienka na torcie.


“Stworzyliśmy trasy dla wszystkich – zarówno dla biegaczy rekreacyjnych, którzy będą mogli cieszyć się okolicami miasta Sinj, jak i dla profesjonalistów, dla których dłuższe dystanse będą prawdziwym wyzwaniem”. O biegu Ultra Trail Dinarides w Chorwacji rozmawiamy z jego dyrektorem Ivanem Marušićem.  


Czy biorąc pod uwagę Twoje biegowe doświadczenie jest jeszcze coś, czego obawiasz się na trasach biegów, w których startujesz?

Daniel Stroinski: Chyba jedyną rzeczą, której się obawiam to odniesienie niechcianej kontuzji w czasie biegu. Oczywiście ultra i góry uczą nas pokory, ale od tego mamy zbierane doświadczenie z treningów i wcześniejszych zawodów, z którego powinniśmy korzystać, tak aby jak najlepiej się przygotować do danego biegu. Więc jeśli chodzi konkretnie o ten bieg, to raczej nie ma takiej rzeczy, której bym się obawiał, nie licząc problemów z moim Achillesem.

Startujesz dosyć często i to najczęściej w górach, ale… w górach nie mieszkasz Jak więc wygląda Twój trening pod górskie biegi?

Daniel Stroinski: Tak, niestety nie mieszkam w górach. Treningi biegowe wykonuję zazwyczaj po asfalcie lub w pobliskim lesie łącząc je z treningami siłowymi. Jest to jakiś sposób na to, aby sobie radzić w tych górach. Gdybym jednak miał wybierać ten trening a góry, to wybrałbym trening w górach. Jeśli mam możliwość to czasem odwiedzam mamę w Beskidzie Wyspowym, gdzie mogę trochę liznąć „niższych” gór i kręcić przewyższenie. Niestety nie zawsze jest to możliwe, czego przykładem jest obecny rok. W moim mniemaniu najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie gór z elementami treningu siłowego czy też funkcjonalnego. Chodzi o to, aby budować formę i cieszyć się zdrowiem przez wiele lat, a nie tylko sezon czy dwa. 

Zdjęcie „otwarciowe”: Jacek Deneka



Jesteś naszym Czytelnikiem? Dołącz do naszych Patronów i w ramach Patronite.pl wspieraj rozwój portalu ruandtravel.pl.

Naszym Patronom oferujemy m.in. pakiety startowe na biegi, przekazujemy produkty do testów, wysyłamy newsletter…

Kliknij w baner poniżej i poznaj szczegóły


Tags : ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *