Śpieszmy się kochać Bałkany, póki jeszcze są takie dzikie – Przemek Górak o starcie w Durmitor Trail Run

Rozmawiała Monika Bartnik
10 min. czytania

Czwarte miejsce open i pierwsze w kategorii na jednej z najbardziej wymagających tras Bałkanów – 65 km i 3000 m przewyższenia w Durmitorskim Parku Narodowym. Przemek Górak opowiada o biegu, w którym do ostatnich metrów był przekonany, że stoi na podium, o trzech upadkach na mokrej łące i o tym, dlaczego wciąż wraca na Bałkany – to już jego dziewiąty start w tej części Europy.

Spis treści

Z Durmitor Trail w Czarnogórze wracasz z 4. miejscem open i 1. w kategorii. na dystansie 65 km / 3000 m+. Gratulacje! Ale jednak w swoich social mediach napisałeś, że to “tylko” 4. miejsce. Fakt, to chyba najtrudniejsze miejsce poza podium dla biegacza. Jak wyglądała rywalizacja na trasie i co Twoim zdaniem tym razem nie zagrało?

Przemek Górak podczas dekoracji Durmitor Trail Run 2026

Przemek Górak: Dziękuję na wstępie za gratulacje. Tak, napisałem, że tylko 4 open. Jako że jestem ambitnym amatorem, zawsze jak staję na starcie to z myślą o zwycięstwie. A planem minimum jest pudło. Śmieję się, że potrafię liczyć tylko do trzech 😉  Więc tym razem również celowałem w pudło. 

Od startu spokojne bieganie z myślą, że zacznę się ścigać po wschodzie słońca (start o 4:00). Na pierwszy punkt na 19 km wbiegłem na 6. miejscu. Szybka zmiana flasków, zrobiło się jasno, więc zacząłem się brać do roboty. Na kolejnym punkcie (32 km) na Przełęczy Sedlo, czyli w „drzwiach” do Durmitorskiego Parku Narodowego już na 4. pozycji. No i wtedy zaczął się spacer na Sljeme Vrv 2455 m n.p.m., trzeci najwyższy szczyt Durmitoru. Następnie zbieg do stacji dolnej wyciągów narciarskich Savin Kuk, gdzie nadal byłem… 4. Choć mój support, mówi mi, że jestem 3. Więc morale poszły górę i cisnąłem. Następnie już trasa prowadziła i kręciła się w okolicach Crno Jezero. Na kolejnych dwóch punktach, ludzie z obsługi również potwierdzają, że biegnę na 3 pozycji. Wbiegam na metę z przekonaniem, iż jestem 3. A to nie miłe zdziwienie… 4. Jak do tego doszło… nie wiem.

Jaka jest 65-kilometrowa trasa Durmitor Trail?

Przemek Górak na trasie Durmitor Trail Run 2026

Przemek Górak: Trasa 65Km jest zróżnicowana. Początek biegowy szuter, następnie bieganie po łąkach. Później już tylko wysokie techniczne góry. Ostre zbiegi. Dalej już trail ale, żeby nie było za łatwo, to mnóstwo wystających kamieni, kamiennych schodów. Korzeni, które gdzie nie gdzie są do wysokości kolan, więc na pewno nie jest to szybka trasa

Czy coś Cię na tej trasie zaskoczyło, czego nie spodziewałeś się po analizie profilu i zdjęć?

Przemek Górak: Chyba tylko wysokie góry. Ale wiedziałem przed startem, że jeśli mi czegoś braknie to właśnie w wysokich górach. No i tam brakło. No bo stare, ale prawdziwe porzekadło mówi: „Żeby wygrywać w wysokich górach, to trzeba trenować w wysokich górach”. A ja nawet nigdy nie biegałem w Tatrach…

Który fragment trasy zapadł Ci w pamięć najbardziej pod względem widoków i co dokładnie zobaczyłeś, że nazwałeś je „kosmicznymi”?

Przemek Górak na trasie Durmitor Trail Run 2026

Przemek Górak: Odcinek właśnie od Przełęczy Sedlo i szczyty Durmitoru. Cały Park Narodowy robił wrażenie. Oraz trasa przebiegała wzdłuż – w okolicach  11 jezior polodowcowych.

W swoich social mediach pisałeś też o walce, kryzysach i upadkach. Czy pamiętasz moment, w którym poczułeś się najgorzej podczas biegu – co się wtedy działo i jak sobie z tym poradziłeś?

Przemek Górak: Walka była przy najstromszych odcinkach. Gdyż trasa poprowadzona była, nie po szlakach, a po łące „na szagę” do góry. Jedynie trzeba było nawigować na chorągiewki powbijane w ziemię. Najstromszy odcinek w górę miał 0,9 km i 360 m up. A zbieg ze szczytu wyszło np. 1 km i 380 m w dół. 

Dzień wcześnie byłem na szlakach Durmitoru i myślałem, że będziemy właśnie biec szlakami. Gdzie myślałem, że uda się biec te odcinki. A tu niespodzianka i trasa po łące, gdzie o bieganiu nie było mowy. A nawet podchodzenie sprawiało trudność. I dobrze, że trawa była wysoka i twarda, więc można była się jej łapać 😉 Upadki… tak, były na zbiegu najbardziej stromym odcinkiem mokrą łąką (gdyż padał deszcz) z 3 razy. Ale to w trailu żadna nowość.

Czy można porównać Durmitor Trail do biegów górskich, w których startowałeś?

Przemek Górak na trasie Durmitor Trail Run 2026

Przemek Górak: Trasy Durmitor Trail to raczej nie można porównać do biegów w Polsce. Ale już na Bałkanach tak. Poza najwyższymi odcinkami, to wszystkie trasy, biegi na Bałkanach takie są. Jeden wielki kamieniołom 😉

Jak oceniasz organizację zawodów i atmosferę?

Przemek Górak: Organizacja TOP. Wszystko było pod zawodnika. Trasa oznaczona idealnie. Nagrody atrakcyjne. Meta nad Crno Jezero, czyli takie polskie Morskie Oko, więc ludzi mnóstwo, kibiców i dopingowanie wszystkich. Ogólnie to dwudniowy festiwal. Gdyż w sobotę było 10 km, 5 km i biegi dzieci. A niedziela to 65 km, 42 km, 21 km.

Komu polecasz Durmitor Trail, a komu zdecydowanie odradzasz?

Przemek Górak na trasie Durmitor Trail Run 2026

Przemek Górak: Każdemu. Ogólnie polecam bieganie na Bałkanach. Śpieszmy się kochać Bałkany, póki jeszcze są takie dzikie, nie zniszczone przez masową turystykę.

Czy możesz powiedzieć, jak wyglądała logistyka wyjazdu - dojazd, nocleg, koszt startu? Coś, co warto wiedzieć, planując tam wyjazd?

Przemek Górak: Jako, że połączyliśmy krótkie wakacje z biegiem to najpierw było morze a później góry. Lot Wrocław-Podgorica. Później autem do Zatoki Kotorskiej. Nad morzem byliśmy 6 dni, a już w piątek rano pojechaliśmy w góry w okolice miasta Żabljak. Koszty takiego wyjazdu są na każdą kieszeń. Wiadomo, teraz jest wysoki sezon, więc te ceny są wyższe.  Ale można to zrobić  i naprawdę bardzo budżetowo. Wymaga to trochę czasu na planowanie, szukanie itd itp. Ale jak ktoś to lubi to zrobi taki wyjazd na Bałkany za „śmieszne” pieniądze. Szczególnie po sezonie, aż szkoda nie korzystać, bo są takie „okazje”. Jedyne co może ograniczać to określona ilość dni urlopu 😉

Co do kosztu startu w Durmitor Trail Run to ja dostałem pakiet startowy od organizatorów za darmo. Ale ogólnie ceny były od 15 euro do 45 euro w zależności od długość trasy.

I taka mała ciekawostka odnośnie wolontariuszy. Można było się zapisać na wolontariat na bieg i w pakiecie dostawało się: oficjalna koszulkę biegu, jedzenie i picie, darmowy start w następnym roku na dowolnej trasie i 2 noclegi. Myślę że czegoś takiego na wolo w Polsce się nie dostanie. A może się mylę…

Co warto wiedzieć, planując tam wyjazd? To, to że tam jest bardzo bezpiecznie!

Co Cię tak ciągnie do biegania na Bałkanach? Czy to był Twój pierwszy start w Czarnogórze?

Przemek Górak: Tak jak pisałem wyżej. Pojechałem pierwszy raz na Bałkany w 2016 roku i się zakochałem. W tych widokach, w tym jedzeniu, w tych ludziach.  A pierwszy start biegowy na Bałkanach był w 2020 r. w Macedonii nad Jeziorem Ochrydzkim. Ogólnie właśnie sobie policzyłem, że start w Durmitor Trail Run był moim 9 biegiem na Bałkanach. A ogólnie w tej części Europy byłem 16 razy. 

To był mój drugi start w Czarnogórze. Wcześniej w 2024 roku biegłem Boka Bay Trail 33 km (2 Open) w Zatoce Kotorskiej.

Jakie biegi na Bałkanach szczególnie polecasz?

Przemek Górak: Nie polecę jakiegoś konkretnego biegu. Jeśli ktoś pojedzie pierwszy raz na Bałkany to przepadnie. Tak było ze mną.

Biegi, w których ja startowałem:

  • Ohryd Ultra Trail (Macedonia);
  • Vodno-Matka Trail (Macedonia);
  • Istogu Trail (Kosovo);
  • Pristhina Trail (Kosovo);
  • Boka Bay Trail (Czarnogóra)
  • Durmitor Trail Run (Czarnogóra).

W samym tym roku startowałem 3 razy na Bałkanach. W 2027 r. czas na kolejne nowe biegi i kraj znajdujące się na Bałkanach.

A czy w najbliższym czasie będą jeszcze Bałkany? Pomidor 😉

Na koniec chciałabym zapytać, czy bliska jest Ci idea naszego portalu Run&Travel, który łączy pasję do biegania z odkrywaniem świata, poznawaniem nowych miejsc. Korzystając z okazji, że byliście w Czarnogórze – czy znaleźliście tam miejsca, które szczególnie Was zachwyciły i które polecilibyście odwiedzić?

Przemek Górak: Tak, idea Run&Travel idealnie wpasowuje się w moje „działania”. Bo poznawanie nowych miejsc na biegowo, aktywnie to jest coś pięknego. 

Co do Czarnogóry to jest to bardzo mały kraj, ale za to bardzo górzysty. Jest to piąte państwo na świecie, a pierwsze w Europie o najwyższym procencie terenu górskiego. Góry zajmują 90% całego kraju. Mają też dostęp do Morza Śródziemnego i piękna Zatokę Kotorska. I właśnie zachwyciły nas te góry oraz cała mega widokowa Zatoka Kotorska, zarówno z dołu jak i z góry.

Udostępnij ten artykuł