Karol Sioła wygrywa 48 km, Jonasz Szewc najlepszy na 33 km. Polacy na podium Bucovina Ultra Rocks by UTMB

7 min. czytania

Bucovina Ultra Rocks by UTMB to jedna z najszybciej rozwijających się imprez trailowych w Rumunii i część cyklu UTMB World Series. Zawody rozgrywane są w sercu rumuńskiej Bukowiny, w Karpatach Wschodnich, a trasy prowadzą przez dzikie góry, techniczne grzbiety, lasy wpisane na listę UNESCO oraz malownicze wąwozy i skalne formacje.

Tegoroczna edycja przyciągnęła na start liczną grupę polskich zawodników. Polacy nie tylko licznie pojawili się na trasach, ale również zajęli naprawdę dobre miejsce, a dwóch z nich stanęło na najwyższym stopniu podium. Jak poradzili sobie pozostali zawodnicy z Polski?

Radical – 20 km / 1100 m+

Bieg na dystansie 20 km / 1100 m+  wystartował w sobotę o godz. 10:00 czasu lokalnego.

Najlepszym z Polaków był Piotr Bętkowski, który z czasem 2:16:08 zajął 15. miejsce w klasyfikacji generalnej w stawce liczącej ponad 250 zawodników.

Zwyciężył Hiszpan Marcos Lopez Galera z czasem 1:42:46.

Jonasz Szewc wygrywa Rocky – 33 km / 2000 m+

Bieg na dystansie 33 km /  2000 m+ wystartował w sobotę o godz. 9:00 czasu lokalnego.

Na metę jako pierwszy wbiegł Jonasz Szewc, uzyskując czas 3:20:01. Drugie miejsce zajął Rumun Gheorghita Paul Popa (3:26:16), a trzecie Hiszpan Javier Megia Ciudad (3:29:47).

W rywalizacji kobiet zwyciężyła Francuzka Margie Kermabon z czasem 4:25:54.

Na tym dystansie wystartowało 15 Polaków.

Karol Sioła wygrywa Lady's Rock – 48 km / 3200 m+

Bieg na dystansie 48 km / 3200 m+ wystartował w sobotę o godz. 7:00 czasu lokalnego.

Zwyciężył Karol Sioła z teamu Beskidy Trail, który zameldował się na mecie z czasem 4:56:33. Ponad kwadrans później finiszował drugi zawodnik – Hiszpan Roger Comellas Espelt (5:11:24). Trzecie miejsce zajął Norweg Lasse Finstad z czasem 5:14:25.

Najlepszą z Polek była Natalia Gaik, która zajęła 4. miejsce w klasyfikacji kobiet, uzyskując czas 6:21:35. Rywalizację kobiet wygrała Rumunka Ivana Madalina Amariei z wynikiem 5:49:24.

Na starcie tego dystansu stanęło 22 Polaków.

Karol Sioła o swoim starcie

Jak wyglądał ten bieg z Twojej perspektywy i w którym momencie wiedziałeś już, że wygrasz?

Bieg od początku do końca miałem pod kontrolą. Nie chciałem pozwolić nikomu uciec. Czułem się mocny już przed startem i, szczerze mówiąc, wiedziałem po 2 km, że jeśli nic złego się nie stanie, to wygram ten bieg.

Jak oceniasz trasę?

Trasa była dosyć trudna do biegania, ale bardzo piękna, czysty trail running. Po ostatnich deszczach podłoże było bardzo miękkie i błotniste, a przebiegała w sporej ilości po łąkach. Trzeba było mocno szukać przyczepności. Bardzo strome podbiegi, surowość tych gór i tego miejsca potrafią jednak zachwycić.

Co najbardziej Cię zachwyciło, a co było największym wyzwaniem podczas tych 48 kilometrów? 

Hmm, chyba te góry, to miejsce. Piękne lasy i łąki zupełnie jak z Tolkiena, i te ogromne przestrzenie. Ma to miejsce w sobie dużo piękna. Tak naprawdę nic nie było jakimś wielkim wyzwaniem, wiedziałem, co mam robić, realizowałem plan. Wiem, że jestem w wysokiej formie, więc raczej spokojnie biegłem ten wyścig robiąc tak zwane swoje.

Czy był to Twój pierwszy start w Rumunii?

Tak, to był mój pierwszy start tutaj i w ogóle pierwszy raz w Rumunii. To była naprawdę świetna przygoda. O biegu dowiedziałem się od mojej przyjaciółki, która zresztą dzisiaj świetnie spisała się na supporcie, za co bardzo jej dziękuję.

Kiedy zobaczyłem, że jest to bieg z cyklu by UTMB i ma profile tras, które bardzo mi odpowiadają, wiedziałem, że chcę tu wystartować.

Jakie wrażenie zrobiły na Tobie Bukowina i organizacja biegu?

Pewnie na siłę znalazłoby się kilka drobnych mankamentów, ale nie ma co ich szukać. Jak to przystało na bieg z cyklu by UTMB, organizacja stała na bardzo wysokim poziomie. Organizatorzy dbają o najmniejsze detale.

Oczywiście można mieć różne opinie, ale moim zdaniem cały cykl by UTMB jest świetnie zorganizowany. Wszystko jest spójne i na każdym kroku czuć naprawdę wysoką jakość.

Poleciłbyś ten kierunek innym biegaczom?

Tak, zdecydowanie polecam. Dla mnie bieganie to przede wszystkim przygoda, kolekcjonowanie wspomnień oraz poznawanie nowych miejsc, kultur i ludzi. Cieszę się, że mogłem odkryć to miejsce i dopisać ten bieg do swojego sportowego dorobku.

Co dalej? Jakie są Twoje najbliższe plany startowe i gdzie będzie można Ci kibicować w kolejnych miesiącach?

Oczywiście główny cel na ten sezon pozostaje niezmienny – CCC. Na początku sierpnia pojawię się jeszcze u nas, na Chudym, na dystansie 50 km. Po CCC nie mam jeszcze planów na końcówkę sezonu. Chcę jak najlepiej przygotować się do tego startu, a później zobaczymy jak potoczy się końcówka tego sezonu. Ale na pewno następny sezon rozpocznę na Transgrancanarii.

Four Summits – 72 km / 4600 m+

Bieg na dystansie 72 km / 4600 m+ wystartował w sobotę o godz. 6:00 czasu lokalnego.

Najlepszym z Polaków był Paweł Dybek, który z czasem 9:50:13 zajął 7. miejsce w klasyfikacji generalnej. Zaledwie 25 sekund później na metę dotarł Mateusz Knapa, uzyskując czas 9:50:38.

Zwyciężył Portugalczyk Miguel Arsenio z wynikiem 8:01:29.

W momencie przygotowywania materiału Magdalena Łączak zajmowała 3. miejsce wśród kobiet.

Na tym dystansie wystartowało 25 Polaków.

Ultra Rocks – 114 km / 7000 m+

Bieg na dystansie 114 km / 7000 m+ wystartował w piątek o godz. 23:00 czasu lokalnego.

Zwyciężył Hiszpan Alejandro Lopez Garcia, który ukończył rywalizację z czasem 16:12:30.

Na starcie stanęło 16 Polaków. W momencie przygotowywania materiału wszyscy byli jeszcze na trasie. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był wówczas Krzysztof Bogaczyk, biegnący na 11. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Udostępnij ten artykuł