Raj dla turystów. Koszmar dla biegaczy. Scalea w lipcu | Czy warto tu trenować?

Dariusz Marek
1 min. czytania

Przez siedem dni mieszkałem w Scalea – niewielkim miasteczku położonym nad Morzem Tyrreńskim, w samym sercu kalabryjskiego wybrzeża. Jechałem tam z przekonaniem, że skoro będą góry, morze, włoskie jedzenie i piękne krajobrazy, to będzie to jedno z najlepszych miejsc do codziennych treningów biegowych…

Po tygodniu wróciłem jednak z zupełnie innymi wnioskami.

Ten film nie jest typowym przewodnikiem turystycznym. To spojrzenie na Scalea oczami biegacza, który chciał trenować dokładnie tak samo, jak robi to na co dzień w Polsce. Bardzo szybko okazało się, że natura ma wobec mnie zupełnie inne plany.

Scalea zaskoczyła mnie już pierwszego dnia…

… zapraszam na nagranie wideo z serii

JAK TRENUJE BIEGACZ GÓRSKI – VLOG #47

#dwaimiona #RUNSWOJE

Udostępnij ten artykuł