TOR100 – Cervino-Monte Bianco: Davide Busuito i Rebecca Hormann z rekordami trasy

6 min. czytania

TOR100 – Cervino-Monte Bianco 2026 przechodzi do historii z dwoma nowymi rekordami trasy. Davide Busuito pokonał 100 km i 8000 m przewyższenia w 15:30:03, a Rebecca Hormann jako pierwsza kobieta w historii zawodów zeszła poniżej 19 godzin.

Trzecia edycja TOR100 wystartowała w środę o godzinie 21:00 z Breuil-Cervinia. Na trasę ruszyło 416 zawodników. Meta tradycyjnie znajdowała się w Courmayeur, w Jardin de l’Ange.

Davide Busuito: 15:30:03 i nowy rekord TOR100

Davide Busuito _ zwycięzca TOR100 _ fot. Zzam Agency

Davide Busuito potrzebował 15 godzin, 30 minut i 3 sekund, aby pokonać 100 kilometrów i 8000 metrów przewyższenia.

Włoch z Pinerolo zameldował się na mecie o 12:30, poprawiając dotychczasowy rekord trasy należący do Belga Virgile’a Vandewalle’a. Wynik z 2024 roku wynosił 15:49:11. Busuito był więc szybszy o 19 minut i 8 sekund.

Co ciekawe, przed startem nie był wcale pewien, na co go stać. Na dwa tygodnie przed zawodami doznał kontuzji i nie mógł trenować. Zamiast biegania pozostała mu jazda na rowerze. Początek nie był dla niego łatwy. Pogoda była kiepska, a pierwsze podejście pokonał spokojnie. Później jednak postanowił przyspieszyć.

W Saint-Rhémy-en-Bosses, na 77,7. kilometrze, Busuito pojawił się o 8:05. Miał już 47 minut przewagi nad rekordowym czasem. Ostatnia część trasy, obejmująca m.in. Col Malatrà i zejście do Courmayeur, nie odebrała mu przewagi. Na mecie drugi zawodnik pojawił się aż 1 godzinę, 14 minut i 33 sekundy później.

Włoskie podium TOR100

Drugie miejsce zajął Alessandro Simoncelli z czasem 16:44:36, a trzeci był Alessio Donati – 16:59:40.

O czołowe pozycje długo walczyła także grupa zawodników, w której znajdowali się Sébastien Guichardaz i Danilo Lantermino. Ostatecznie podium należało jednak w całości do reprezentantów Włoch.

Dla Busuito zwycięstwo jest kolejnym mocnym akcentem bardzo udanego sezonu w Dolinie Aosty. Pod koniec czerwca wygrał Cervino Matterhorn Ultra Race na dystansie 47 km, startując właśnie z Breuil-Cervinia. W lipcu dołożył zwycięstwo na 70-kilometrowym La Thuile Trail.

Rebecca Hormann: pogoń, która zakończyła się rekordem

Rebecca Hormann na mecie TOR100 _ fot. Zzam Agency

W kobiecej rywalizacji długo wszystko wskazywało na zwycięstwo Kingi Kwiatkowskiej. Rebecca Hormann prowadziła na początku zawodów, ale przed Oyace Polka wyszła na czoło. W bazie w Ollomont Kinga Kwiatkowska pojawiła się o 6:23, mając 14 minut przewagi nad Hormann i 54 minuty nad Francuzką Luce Leal. Szwajcarka jednak nie odpuściła. Między Ollomont a Saint-Rhémy-en-Bosses systematycznie odrabiała straty. Do punktu kontrolnego dotarła zaledwie minutę po Kindze. Od tego momentu ruszyła już sama. Kinga Kwiatkowska, która w 2025 roku wygrała TOR30 – Passage au Malatrà, ustanawiając przy okazji rekord trasy, wycofała się w Bosses. Hormann została więc na prowadzeniu i samotnie pokonała końcową część trasy przez Col Malatrà aż do Courmayeur. Na metę dotarła o 15:59. Jej czas: 18:59:51.

Cel był bardzo konkretny – złamać 19 godzin. Udało się dosłownie w ostatniej chwili. – Celem było ukończenie zawodów poniżej 19 godzin. Udało mi się, dosłownie o kilka sekund – powiedziała na mecie. Hormann przyznała również, że wysokość i ciągłe podbiegi oraz zbiegi mocno dały jej się we znaki. Po kilku godzinach zaczęła mieć problemy z oddychaniem, a na Col Malatrà musiała nawet zatrzymać się na chwilę. – Pomyślałam wtedy o rezygnacji. Ostatecznie jednak pobiegła dalej. – Z Kingą to była prawdziwa walka. Wyprzedziła mnie przed Oyace, a później dogoniłam ją w Bosses. W Bonatti Refuge powiedziano mi, gdzie są pozostałe zawodniczki, i wtedy zrozumiałam, że mogę wygrać.

Hormann ukończyła TOR100 w 18:59:51, poprawiając rekord Wen-Li Jiang z 2025 roku o 10 minut i 21 sekund. Drugie miejsce zajęła Luce Leal z Francji – 20:25:37. Trzecia była Rosjanka Ekaterina Fetisova – 20:44:08.

Kim jest Rebecca Hormann?

Rebecca Hormann przyjechała na TOR100 bez tak dużego zainteresowania jak niektóre rywalki, ale jej dotychczasowe wyniki pokazują, że długie dystanse zdecydowanie nie są jej obce.

W styczniu wygrała portugalski Terra de Gigantes, należący do cyklu TORX® eXperience. Trasa liczyła 303,8 km i 10 815 m przewyższenia, prowadząc z Serra da Estrela do Nazaré. Hormann pokonała ją w 46:13:55, zajmując jednocześnie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Wiosną była siódmą kobietą podczas MIUT Legend na Maderze – 110 km i 7200 m przewyższenia pokonała w 19:05:14.

Jeszcze mocniejszy był dla niej sezon 2025. Wygrała kobiecą rywalizację na West Highland Way Race – 156,7 km w 19:02:14 – oraz zajęła pierwsze miejsce wśród kobiet i trzecie w klasyfikacji generalnej Dragon 100 na dystansie 160 km, z czasem 20:15:20. Do tego dołożyła zwycięstwo w Pennine Barrier Ultra 50 oraz drugie miejsce w Montane Winter Spine Challenger North na dystansie 258 km.

Urodzona w Filadelfii zawodniczka, mająca szwajcarskie i chilijskie korzenie, zaczęła biegać stosunkowo późno – dopiero podczas pandemii.

Udostępnij ten artykuł