3 października zawodnicy Ultra Gobi A+ ruszą na 121-kilometrową trasę przez pustynię Gobi. Bez podziału na etapy, z własną nawigacją GPS, ograniczonym wsparciem i limitem 30 godzin. Tegoroczna edycja będzie wyjątkowa – uczestnicy jako pierwsi pokonają nową trasę inspirowaną historyczną drogą powrotną Xuanzanga, prowadzącą przez region związany z Jedwabnym Szlakiem. Czeka ich dzień w pustynnym upale, noc z temperaturą mogącą spaść poniżej zera i kilkadziesiąt kilometrów do pokonania po zmroku.
Co wyróżnia bieg Ultra Gobi 121 km?
Ultra Gobi A+ to indywidualny bieg na dystansie 121 km, który trzeba pokonać non-stop w limicie 30 godzin. Start zaplanowano na poranek 3 października 2026, a limit kończy się 4 października. Oznacza to jedno: zawodnicy ruszą za dnia, przez kolejne godziny będą przemierzać pustynię, a znaczną część dystansu pokonają po zmroku.
To nie jest jednak klasyczny pustynny ultramaraton. Uczestnicy korzystają z własnych urządzeń GPS i przed startem otrzymują współrzędne trasy. Jednocześnie muszą zabrać ze sobą większość jedzenia i potrzebnych zapasów.
121 km przez pustynię i historię Jedwabnego Szlaku
Tegoroczna trasa będzie zupełnie nowa. Organizatorzy poprowadzili ją śladem inspirowanym powrotną drogą Xuanzanga, buddyjskiego mnicha, podróżnika i uczonego, który ponad 1300 lat temu wracał na wschód po 17 latach spędzonych w Indiach i podróży przez Azję Centralną. Co ważne, trasa ta nigdy wcześniej nie była wykorzystywana podczas Ultra Gobi. Uczestnicy tegorocznej edycji będą więc pierwszymi zawodnikami, którzy ją pokonają.
To połączenie sportu i historii jest zresztą jednym z wyróżników Ultra Gobi. Bieg odbywa się w okolicach Dunhuang, w prowincji Gansu, w regionie, który przez wieki był jednym z ważnych punktów na Jedwabnym Szlaku. Na trasie znajdą się nie tylko pustynne odcinki, ale również miejsca związane z dziedzictwem tego historycznego szlaku.
Kim był Xuanzang?
Xuanzang (ok. 602–664) był chińskim mnichem buddyjskim, podróżnikiem i uczonym. W 627 roku wyruszył z Chin w kierunku Azji Środkowej i Indii, aby pogłębiać wiedzę o buddyzmie. Przekroczył m.in. Pamir i Hindukusz, a w Indiach spędził około 15 lat, studiując w klasztorach i podróżując po miejscach związanych z buddyzmem. Do Chin wrócił w 645 roku, przywożąc ze sobą setki buddyjskich ksiąg, które później wraz z uczniami tłumaczył na język chiński. Swoją podróż opisał również w szczegółowej relacji, zawierającej informacje o geografii, historii i zwyczajach odwiedzanych krajów.
To właśnie jego droga powrotna stała się inspiracją dla tegorocznej trasy Ultra Gobi A+. Zawodnicy pokonają więc nie tylko 121 kilometrów przez Gobi, ale fragment trasy związanej z jedną z najsłynniejszych podróży w historii Azji.
Nie tylko piasek
Gobi wcale nie oznacza wyłącznie biegu po miękkim piasku. Na 121-kilometrowej trasie zawodnicy mogą spodziewać się różnego rodzaju podłoża: pustynnych równin, żwirowych dróg i piaszczystych fragmentów. W tle pojawiają się północne pasma Qilian. I właśnie zmienność warunków jest jednym z elementów, które mogą zdecydować o przebiegu rywalizacji.
Organizatorzy ostrzegają również przed dużymi różnicami temperatur. Na początku października w rejonie Dunhuang średnia temperatura wynosi około 19°C, ale w dzień może wzrosnąć do 28°C, a nocą spaść nawet do -3°C. Różnica temperatur w ciągu jednej doby może więc sięgać około 30 stopni. Możliwe są również silne wiatry. Dla zawodników oznacza to konieczność przygotowania się zarówno na ciepły dzień, jak i zimną pustynną noc.
Bieg w formule self-supported
Ultra Gobi A+ zostało zaprojektowane jako bieg self-supported. Zawodnicy sami odpowiadają za swoje jedzenie i większość zapasów potrzebnych podczas 121 km.
Na trasie znajdują się dwa główne punkty pomocy – mniej więcej na 40. i 80. kilometrze. Dostępna jest tam woda, a punkty są obsadzone przez wolontariuszy i organizatorów również w nocy. Na 80. kilometrze dopuszczone jest dodatkowo wsparcie prywatne. Rodzina lub znajomi mogą pojawić się w tym miejscu, dostarczyć zawodnikowi jedzenie i napoje.
Organizator zapewnia również pomoc medyczną na trasie i w punktach kontrolnych.
Jednocześnie obowiązuje lista obowiązkowego wyposażenia, a sprzęt może być sprawdzany zarówno przed startem, jak i podczas biegu. Przy tak dużych zmianach temperatury i konieczności spędzenia nocy na pustyni odpowiednie przygotowanie sprzętu jest jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa.
Limit czasu wynosi 30 godzin. W praktyce oznacza to, że zawodnicy będą musieli nie tylko dobrze rozłożyć siły na 121 km, ale także zaplanować moment, w którym zapadnie zmrok. W przeciwieństwie do klasycznego etapowego Ultra Gobi nie będzie tutaj powrotu do obozu po każdym dniu. Jest start, trasa i meta następnego dnia.

