18 września 2022 By GÓRY & ULTRA, Slider With 670 Views

FKT – Główny Szlak Sudecki w 4 dni, 1 godzinę, 1 minutę [relacja]

97 godzin, 1 minuta i 12 sekund. Tyle zajęło Łukaszowi Wróblowi i Bartoszowi Fudali przebiegnięcie Głównego Szlaku Sudeckiego, liczącego 444 km. Tym samym Łukasz i Bartosz ustanowili nowy FKT w formule self-supported. Zapraszamy do przeczytania relacji.


18.09.2022 / Autor: Łukasz Wróbel 

Ja, Łukasz Wróbel (Leszno) i mój przyjaciel Bartosz Fudali (Wolsztyn) biegnąc razem w parze pokonaliśmy trasę jednego z najdłuższych szlaków pieszych w Polsce, tj. Głównego Szlaku Sudeckiego, liczącego 444 km szlakami pasm górskich Sudetów. Udało nam się to bez wsparcia z zewnątrz, co oznacza, że nikt nam nie pomagał podczas biegu, a sprawy związane z prowiantem, nawodnieniem, odpoczynkiem i regeneracją musieliśmy sami sobie zorganizować na trasie.

Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza jest najdłuższym szlakiem w polskich Sudetach i trzecim pod względem długości szlakiem pieszym w Polsce zaraz za Głównym Szlaku Beskidzkim i niebieskim szlakiem Rzeszów – Grybów.

GSS jest w całości oznaczony czerwonym kolorem i mierzy  444 km. Zgodnie z nazwą GSS wiedzie przez sudety i pasma górskie w kolejności: Góry Opawskie, Góry Złote, Masyw Śnieżnika, Góry Bystrzyckie i Orlickie, Góry Stołowe, Góry Sowie, Góry Kamienne, Rudawy Janowickie, Karkonosze i Góry Izerskie.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy z miejscowości Prudnik w dniu 24 sierpnia 2022 r. o godz. 8:00, a zakończyliśmy w niedzielę 28 sierpnia 2022 r. o godz. 9:01 w Świeradowie Zdrój. Trasę udało nam się pokonać w rekordowym czasie tj. 97 godz. i 1 minutę.

Trasa GSS jest bardzo zróżnicowana. Prowadzi drogami każdego rodzaju: duktami leśnymi, szutrami, asfaltem, ścieżkami z kamienia i po piachu. Suma podejść na całej długości szlaku wynosi około 14 kilometrów.

Nie stosowaliśmy jakichś specjalnych przygotowań fizycznych. Razem z Bartkiem jesteśmy w stałym cyklu treningowym. Moje ostatnie zawody to Bieg 7 Szczytów w ramach DFBG, gdzie zająłem 3. miejsce. Natomiast Bartek w maju tego roku ustanowił rekord Polski mężczyzn w biegu 48-godzinnym.

Zakładaliśmy przed biegiem pokonanie GSS w czasie poniżej 100 godzin. Przygotowując się do wyzwania, korzystaliśmy z wszelkich dostępnych źródeł, tj. map, przewodników, opisów ludzi, którzy pokonali trasę pieszo, gdzie zwykle zajmuje to ok. 15-20 dni.

Rekord trasy GSS w formule z supportem został ustanowiony przez Rafała Bielawę i wynosi 82 godziny. Z Rafałem konsultowaliśmy nasz bieg, a każda jego uwaga była dla nas cenna. Aby misja się powiodła musieliśmy być skoncentrowani i mieć jasny plan, tj. poczynając od przygotowań w domu, ustaleniu logistyki, wyznaczeniu miejsc odpoczynku, ustaleniu, ile godzin wymaga regeneracja i gdzie będziemy jeść.

Zdecydowaliśmy, że ograniczenia czasowe wymagają od nas zrezygnowania z komfortu, tj. np. ograniczenie spania do minimum. Bardzo ważny był ekwipunek. Wszystko, czego potrzebowaliśmy musieliśmy schować do małych plecaków biegowych, w tym odzież, jedzenie, picie, urządzenia GPS, oraz inny ważny sprzęt i wyposażenie. Trasę GSS podzieliliśmy na mniejsze etapy (podobnie jak dzieje się to na zorganizowanych zawodach), łączące miejscowości, schroniska i sklepy, gdzie mogliśmy uzupełnić zapasy.

GSS, czyli 444 km – 97:01:01
Start w Prudniku

  • Prudnik (środa o godz. 08:00) – Schronisko pod Śnieżnikiem (czwartek ok. godz. 6:00)
  • Schronisko pod Śnieżnikiem (czwartek godz. 8:30) – Szczeliniec Wielki (piątek ok. godz. 3:00)
  • Szczeliniec Wielki (piątek godz. 6:00) – Schronisko Andrzejówka (sobota ok. godz. 00:30)
  • Schronisko Andrzejówka (sobota godz. 3:30) – Świeradów Zdrój (niedziela godz. 09:01)

Meta w Świeradowie Zdroju

Czasu na regenerację było bardzo mało, ale tego wymagało wyzwanie. Na całej trasie czas poświęcony na sen to 5,5 godziny. Trudności w pokonaniu GSS to nie tylko sfera fizyczna i zmagania z ciałem, które domaga się odpoczynku i snu, to także pogoda, która od początku nie chciała z nami współpracować. Trzy razy przemokliśmy do kości, ale takie są uroki tego typu wyzwań. 

Najtrudniejsze dla nas, a szczególnie dla mnie, było opanowanie chęci snu po zapadnięciu zmroku (wiedziałem, że mnie to czeka, bo doświadczałem tego podczas Biegu 7 Szczytów, jednak tu wrażenia były silniejsze).

Druga sprawa, chyba najważniejsza to stopy, które już pierwszego dnia po opadach deszczu zaczęły się odparzać, co mogło mieć fatalne konsekwencje. Natomiast miłym zaskoczeniem dla naszej dwójki był fakt, że pomimo wciąż rosnącego kilometrażu w kolejnych dniach nadal mogliśmy swobodnie biegać i nie przysparzało nam to bólu.

Na zakończenie czekała nas bardzo miła niespodzianka, gdyż na mecie przywitali nas znajomi i przyjaciele. Podczas pokonywania GSS wiele osób nam kibicowało, wspierało i okazywało sympatię. Na czerwonym szlaku GSS spotkaliśmy też kilka osób, które pokonywały trasę pieszo, im też należy się uznanie.


Od redakcji.
Rekord trasy GSS został zweryfikowany i opublikowany na stronie www.fastestknowntime.com
https://fastestknowntime.com/fkt/lukasz-wrobel-bartosz-fudali-glowny-szlak-sudecki-poland-2022-08-28  


Jeśli publikowane na naszej stronie treści uważasz za wartościowe, możesz zostać naszym Patronem i dobrowolną wpłatą wspierać finansowo rozwój www.runandtravel.pl i naszą codzienną pracę.

Wejdź na nasz profil (kliknij baner poniżej) i zapoznaj się z zasadami. 

Tags : ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *