9 grudnia 2017 By GÓRY & ULTRA, Slider With 934 Views

Dla tych, co pierwszy raz… Salomon Ultra Trail Hungary 112 km/ UTH 2018

19-20 maja 2018 r. w Szentendre na Węgrzech odbędzie się 4. edycja Salomon Ultra Trail Hungary, a w jej ramach biegi na dystansach 29 km, 54 km, 85 km (nowy dystans) oraz 112 km. We współpracy z biegaczami, którzy mają już za sobą doświadczenia biegowe z węgierskich gór, przygotowaliśmy mały poradnik dla tych, którzy na UTH pojawią się pierwszy raz. Do lektury trzeciej części zapraszamy tych, którzy mają w planach pobiec w Salomon Ultra Trail Hungary (112 km).

  • Start: 00.00 (20 maja) / Szentendre, Lázár cár tér
  • Limit czasu: 20 godzin
  • Wyposażenie obowiązkowe: czołówka, minimum 1 litr wody, kubeczek, dokument, naładowany telefon, kurtka, folia NRC
  • 9 punktów odżywczych na trasie: Punkty odżywcze: 21 km – Dobogókő /38 km – Pilisszentlélek (tylko napoje)/46 km – Pilismarót/55 km – Dömös (tylko napoje)/66 km – Lepence/71 km – Pilisszentlászló/81 km – Visegrád (tylko napoje)/91 km – Pap-rét/103 km – Skanzen (tylko napoje).

  • Opłata startowa: 75 euro (od 1.11.2017 do 31.01.2018 r.) / 80 euro (od 2.01.2018 do 1.04.2018 / Do 25 marca 2018 r. do godz. 12.00 istnieje możliwość anulowania zapisów, ale wyłącznie drogą mailową – hello@ultratrail.hu. Zwracana jest cała opłata rejestracyjna z potrąceniem 3000 HUF (10 euro), jako opłata administracyjna.
  • W ramach pakietu: koszulka techniczna Salomon, numer startowy, depozyt, napoje i przekąski na punktach odżywczych / przepaki / masaż, prysznic i ciepłe danie na mecie, medal dla finisherów.
  • Punkty UTMB: 5

O kilka rad dla tych, którzy pobiegną pierwszy raz Salomon Szentendre Trail w ramach Salomon Ultra Trail Hungary zapytaliśmy Zbyszka Mamlę, który w 2018 roku wróci na trasę UTH 112 km już po raz trzeci oraz Łukasza Zdanowskiego, który w 2016 roku na dystansie 112 km zajął 2. miejsce, a w przyszłym roku zamierza wrócić na najkrótszą trasę UTH – 29 km.

Czy dystans 112 km w ramach Ultra Trail Hungary to dobry pomysł na debiut w biegach ultra? Komu poleciłbyś ten konkretny dystans, a komu zdecydowanie go odradził?

Zbigniew Mamla: Najdłuższy 112-kilometrowy dystans UTH polecam osobom mającym już jakieś doświadczenie w biegach ultra. Na debiut w górach zdecydowanie bardziej nadaje się Salomon Szentendre Trail (54 km). Niech nie zwiodą was węgierskie pagórki, bo tak często nasi rodacy nazywają góry Pilis. Trasa jest dość szybka, jednak ma kilka bardzo trudnych technicznie odcinków. Dodatkowo, w maju powinniśmy być przygotowani na każdą pogodę. W ubiegłych latach biegacze zmagali się z błotem podobnym do tego z Łemkowyny lub walczyli z upałem.
Łukasz Zdanowski: Jeśli ktoś planuje rozpoczęcie swojej przygody z biegami ultra, to ten bieg świetnie się do tego nadaje. Trasa Ultra Trail Hungary jest bardzo łagodna, nie ma w zasadzie na niej bardziej wymagających, technicznych momentów, a to sprawia, że jest też stosunkowo szybka. Trudno by mi było odradzać ją komukolwiek, oczywiście zakładając, że na starcie pojawia się zawodnik przygotowany pod dystans.

Łukasz Zdanowski / UTH 2016 / fot. materiały organizatora

Jaka jest trasa UTH 112 km? Czego można się spodziewać? Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę? Co was najbardziej zaskoczyło na trasie? Co szczególnie spodobało wam się na trasie?

Zbigniew Mamla: Trasa jest w przeważającej części podobna do naszych beskidzkich szlaków. Dużo miękkiego podłoża. Nie ma za wiele odcinków asfaltowych, po których biegnie się jedynie tam, gdzie szlak przebiega przez miasteczka. Nie znajdziemy tutaj długich podejść i zbiegów, raczej należy przygotować się na kilkanaście 200-500 metrowych górek. Kilka z nich jest naprawdę stromych i wymagających. W pamięci biegaczy na długo pozostaną podejścia z Domos na Predikaloszek czy dwa ostatnie krótkie, za to bardzo strome piki na trasie. To ulubione miejsca fotografów, którzy z lubością pstrykają zdjęcia wdrapującym się na czworaka biegaczom. Osobiście najbardziej jednak nie lubię kilometrowego odcinka tuż za punktem w Lepence (64 km). Trasa biegu prowadzi tam zboczem tak stromej góry, że z trudem można utrzymać się na szlaku. Robisz krok, dwa w przód i zjeżdżasz po błotnistej mazi metr, dwa ze szlaku… Niezła zabawa, niby na mapie trasa płaska jak stół, a wchodzi w nogi lepiej niż niejedno podejście. Najmilej wspominam z moich poprzednich startów te momenty, po których kończyłem wdrapywanie się na Predikaloszek. Trudno opisać ulgę po tym 2,5 kilometrowym odcinku, podczas którego pokonuje się 500 metrów do góry. Na pewno spodoba się też biegnącym tu pierwszy raz widok na zamek w Wyszehradzie.
Łukasz Zdanowski: Trasa, poza tym, że nie jest zbyt wymagająca, jest też niezwykle malownicza. Bardzo podobało mi się to, że poprowadzona jest niemal w całości leśnymi ścieżkami. Bieg rozpoczyna się i kończy na pięknej starówce w Szentendre i to w zasadzie jedyny „utwardzony” moment biegu. Przyznam, że urzekło mnie to naddunajskie miasteczko, jego okolice, węgierskie góry. A to, co mnie zaskoczyło podczas startu w 2016 r., to warunki pogodowe i błoto, które się pojawiło na tych malowniczych, leśnych ścieżkach. Było go naprawdę dużo…To zdecydowanie spowolniło mój bieg i było największym wyzwaniem.

Łukasz Zdanowski/ UTH 2016 / fot. materiały organizatora

Jak rozłożyć siły na bieg?

Zbigniew Mamla: Podobnie jak w każdym innym biegu, lepiej nie szarżować na początku. Druga część biegu jest zdecydowanie trudniejsza (przynajmniej taka była zawsze dla mnie), więc warto rozsądnie gospodarować siłami.
Łukasz Zdanowski: Ja zacząłem bieg najmądrzej jak się da, czyli… najwolniej. Pierwsze odcinki biegłem w stosunkowo wolnym tempie. Taktyka negative split sprawdziła się tu bardzo dobrze. Ta trasa, przy dobrych warunkach, pozwala złamać 10 godzin. Na ściganie się jest idealna.

Jakie jest wyposażenie obowiązkowe i co dodatkowo polecilibyście zabrać ze sobą?

Zbigniew Mamla: Wyposażenie obowiązkowe jest raczej standardowe. Sprawna czołówka i zapasowe baterie, kurtka, naładowany telefon, folia NRC, bukłak lub bidony (o pojemności minimum 1 litr), własny kubek, dowód osobisty/paszport. Wszystkie te rzeczy należy mieć z sobą podczas odbioru numeru startowego. Sprzęt obowiązkowy jest bardzo skrupulatnie sprawdzany. Dodatkowo, wnosimy kaucje za chipa w wysokości 5000 forintów – zwrot na na mecie zawodów. Uwaga – organizator przyjmuje jedynie banknoty o nominale 5000. Inne kombinacje nie są przyjmowane, zatem warto o tym wiedzieć przed udaniem się do biura zawodów.
Łukasz Zdanowski: Do obowiązkowej czołówki dodałbym drugą, do tego folia NRC, nigdy o niej nie należy zapominać. Na dystans powyżej 100 km zawsze zabieram też druga parę butów i skarpetek. Nie raz ratowało mi to sytuację.

Zbyszek Mamla / UTH /fot. materiały organizatora

Czy trasa jest dobrze oznaczona czy trzeba jednak się pilnować?

Zbigniew Mamla: W przeszłości bywało z tym różnie. Zdarzały się miejsca z odcinkami słabo oznaczonymi, a biegacze nierzadko gubili się na trasie. Być może problem ten (zgłaszany wielokrotnie organizatorom) zostanie zażegnany, jednak bezpieczniej jest wgrać sobie trasę na swój zegarek/telefon.
Łukasz Zdanowski: Pilnować trzeba się zawsze. Czasami na długich biegach zdarza się, że ktoś zdejmie lub przewiesi szarfy i wtedy łatwo dołożyć sobie kilometrów. Organizatorzy nie mają na takie sytuacje wpływu.

Czy punkty odżywcze są na tyle często i na tyle dobrze zaopatrzone, że nie trzeba myśleć o jakichś specjalnie dużych zapasach w plecaku?

Zbigniew Mamla: Punkty odżywcze są bardzo dobrze zaopatrzone w słone i słodkie przekąski. Na trasie SUTH jest ich w sumie 9. Na każdym jest woda, izotonik i cola. Na kilku punktach mamy też ciepły posiłek. Zdecydowanie nie widzę potrzeby, by targać ze sobą większą ilość jedzenia. Wszystko, co potrzebne znajdziemy na punktach. W tym roku mamy możliwość zostawienia swoich rzeczy na 2 przepakach (35 i 66 km). Należy pamiętać o tym, że nie wolno do worków wkładać kijków trekingowych i żadnych rzeczy, które będą z nich wystawać.
Łukasz Zdanowski: Ja miałem ze sobą tylko żele i izotonik. Nie pamiętam dokładnie, co było na punktach, ale to znaczy, że było wszystko w porządku.

Zbyszek Mamla / UTH / fot. materiały organizatora

O czym trzeba pamiętać podczas odbierania pakietów itd.?

Zbigniew Mamla: Podczas odbierania pakietów należy pamiętać o tym by mieć przy sobie cały sprzęt obowiązkowy i wymagane 5000 forintów kaucji za chipa. W biurze zawodów zostawiamy także worki na przepaki. Organizacja biura zawodów stoi na bardzo wysokim poziomie, a wolontariusze (najczęściej także biegacze) są bardzo życzliwi i pomocni.
Łukasz Zdanowski: Warto zawsze czytać dokładnie regulamin i warunki uczestnictwa w biegu, wtedy nie ma niespodzianek. Dodam, że Ultra Trail Hungary to jeden z lepiej zorganizowanych biegów, w których startowałem.

Zbyszek Mamla /UTH / fot. materiały organizatora

Jakiej podstawowej rady udzieliłbyś komuś, kto na dystansie 112 km w ramach UTH pojawi się w przyszłym roku po raz pierwszy?

Zbigniew Mamla: Musicie być przygotowani na bardzo różne warunki pogodowe. Choć to maj, zdarza się, że na trasie mamy dużo błota. Kto używa kijków trekingowych, ten powinien rozważyć zabranie ich ze sobą. Bardzo ważne jest skupienie i uwaga na trasie, zwłaszcza w nocy. Oznakowanie poprzednich edycji UTH zostawiało sporo do życzenia. I najważniejsze – oszczędzajcie siły na drugą część biegu.
Łukasz Zdanowski: Żeby przede wszystkim dobrze się przygotować pod dystans pod względem wytrzymałości i siły biegowej. No i żeby umieć też skorzystać z uroków Szentendre i okolic.

Łukasz Zdanowski zajął 2. miejsce podczas UTH 2016 / fot. materiały organizatora

Czy planujesz jeszcze kiedyś wrócić na trasę UTH?

Zbigniew Mamla: Na UTH wybieram się już po raz trzeci. Powodów jest pewnie kilka. Do przyjazdu tutaj przyciąga piękne i klimatyczne Szentendre, życzliwi i sympatyzujący z Polakami Węgrzy. Także sama trasa da się lubić, choć do najłatwiejszych nie należy. Bardzo ważnym atutem UTH są organizatorzy i wolontariusze. W swoją imprezę wkładają dużo serca i zaangażowania, na tyle dużo, by każdy z uczestników biegu poczuł się tu wyjątkowo. I chyba to sprawia, że wielu z nas chce tu wracać.
Łukasz Zdanowski: Obowiązkowo! Widzimy się w 2018 r.

  • Dla tych, co pierwszy raz… Salomon Visegrad Trail (30 km) >>> TU
  • Dla tych, co pierwszy raz… Salomon Szentendre Trail (54 km) >>> TU
  • Zapraszamy na stronę Salomon Ultra Trail Hungary.
  • Zapraszamy na fan page Salomon Ultra Trail Hungary.
  • Zajrzyjcie również do krótkiego materiału o miasteczku Szentendre – TU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *