“Między rozwojem a przetrenowaniem jest bardzo cienka granica” – rozmowa z Marcinem Kubicą.

Rozmawiała: Monika Bartnik
8 min. czytania

Zima to dla Marcina Kubicy nie jest czasem na zwalnianie tempa, lecz momentem, w którym buduje fundament na cały sezon. W rozmowie z Runandtravel.pl opowiada o świadomym treningu opartym na danych i samopoczuciu, roli badań wydolnościowych oraz o tym, czego nauczył go intensywny sezon 2025.

Jak wygląda Twój zimowy trening?

Monika Bartnik: Jest styczeń 2026 roku i w końcu mamy prawdziwą zimę. Jak w takich realiach wygląda Twój trening? 

Marcin Kubica: Zima jest dla mnie kluczowym momentem przygotowań. Wiem, że jeśli ją w pełni przepracuję, to w sezonie będzie odpowiednia siła. Pracujemy więc pełną parą bez wymówek, jedynie czasem dostosowujemy trening do warunków pogodowych, bo różnie to z nimi bywa. Dlatego często korzystam z bieżni mechanicznej, szczególnie podczas mocniejszych jednostek treningowych, żeby one były jak najlepiej wykonane. 

Co robisz podczas roztrenowania?

Jak zagospodarowujesz czas pomiędzy jednym a drugim sezonem biegowym, czyli jak wygląda Twoje roztrenowanie? 

Marcin Kubica: Roztrenowanie trwa u mnie 3-4 tygodnie. Jest dla mnie bardzo ważne i w moim przypadku wygląda ono różnie. Staram się jednak w tym czasie jak najwięcej odpocząć, by zebrać siłę na kolejne przygotowania pod kolejny sezon. Po sezonie 2025 odpoczywałem całkowicie i gdy głowa, chciała wyjść coś zrobić, to wtedy sobie pozwalałem na krótką i bardzo spokojną aktywność, bieganie, siłownia, basen. Robiłem to, na co miałem ochotę w danym momencie, bez patrzenia na parametry. Po prostu tak o 🙂  

Gdy wracam do treningów, to od razu krok po kroku wdrażam się w pracę treningową, bez presji, bez pośpiechu, budując wszystko tak, by później w sezonie startowym móc walczyć o najwyższe cele.

Twarde dane czy samopoczucie i doświadczenie?

Trenujesz bardzo świadomie – na ile w codziennej pracy opierasz się na danych, a na ile na samopoczuciu i doświadczeniu? Które dane są dla Ciebie kluczowe zimą, gdy budujesz bazę pod sezon?

Marcin Kubica: Dla mnie każdy element jest bardzo ważny, patrzę podczas treningu na wszystko. Własne samopoczucie, pomiar tętna czy kwasu. To wszystko pozwala mi trenować na najwyższym poziomie i wiem, że trzeba patrzeć na każdy z tych klocków, by zbudować z nich jeden duży i silny. 

Badania wydolnościowe i testy fizjologiczne

Jaką rolę w Twoich przygotowaniach odgrywają badania wydolnościowe i testy fizjologiczne? Co dają Ci takie analizy w praktyce? 

Marcin Kubica: Badania są dla mnie bardzo ważne, bo pozwalają mi trenować i rywalizować na wysokim poziomie – i to nie tylko wtedy, gdy walczę o najlepsze wyniki. Regularna kontrola daje mi pewność, że wszystko jest pod kontrolą i że z moim ciałem oraz organizmem nie dzieje się nic niepokojącego. Sprawdzamy, czy nie trenujemy zbyt mocno, czy nasze strefy treningowe się nie pozmieniały wraz z rozwojem organizmu. To wszystko jest dla mnie i mojego Trenera Andrzeja bardzo ważne. Wiemy bowiem, że trenować możemy na bardzo wysokich obrotach, ale trzeba przy tym wszystkim pamiętać, że nie można przegiąć. A między rozwojem, a przetrenowaniem jest bardzo cienka granica. 

Główny start sezonu to...

OCC w ramach UTMB to Twój główny start w sezonie 2026. Jak zmienia się mentalnie i treningowo przygotowanie, gdy wiesz, że przed Tobą start tej rangi?

Marcin Kubica: Zawsze staram się zachować spokój w tym, co robię. Ufam w pełni przygotowaniu i wierzę, że praca, którą wykonałem pod ten cel odda mi właśnie podczas rywalizacji. Najważniejsze jest więc dla mnie bycie spokojnym, skupionym na sobie i swoich zadaniach, bo wiem, że jak to wszystko połączę w jedną całość, to jeśli będzie zdrowie, to całą resztę wypracuję.

Który moment sezonu był dla Ciebie najważniejszy i dlaczego? 

Za Tobą bardzo intensywny rok. 1 miejsce w Tenerife BlueTrail 47K, 10 miejsce w Zegama Aizkorri, 1 miejsce w 3xSnieżka na dystansie Mini, 1 miejsce w Czupel Vertical, 5 miejsce w Mistrzostwach Świata w biegach Górskich i Terenowych na dystansie Short… Który moment sezonu był dla Ciebie najważniejszy i dlaczego? 

Marcin Kubica: Każdy z tych startów w pewnym stopniu i na swój sposób był dla mnie wyjątkowy. I ciężko wybrać jeden moment… chociaż start w Mistrzostwach Świata to dla mnie zawsze coś wyjątkowego, bo rywalizacja z orzełkiem na piersi zawsze jest wyjątkowym momentem, pełnym dumy. A tym bardziej, gdy rywalizuje się o czołowe miejsca! 

Czego uczą Cię trudniejsze momenty? 

W podsumowaniu roku w swoich social mediach napisałeś – “Słabsze momenty, które się pojawiały dały mi bardzo dużo, często nawet więcej niż wszystkie zwycięstwa!” Czego nauczył Cię więc ten „rollercoasterowy” sezon? Czego uczą Cię takie trudniejsze momenty? 

Marcin Kubica: Uczą na pewno dużej pokory, a jednocześnie pokazują, że mimo słabszego startu, trudniejszego momentu w sezonie czy kontuzji, wierząc w swoją drogę i wykonując ogrom ciężkiej pracy w kluczowym momencie można walczyć na najwyższym poziomie.

To jest piękne, ale też często pokazują nam różnie błędy, które popełniamy, a ich często w trakcie idealnego sezonu nie zobaczymy, bo skupiamy się na tym, co rewelacyjnie wyszło. Pokazują również to, ile ludzi potrafi w tych właśnie słabych momentach nas wspierać, nie tylko wtedy, gdy odnosi się sukcesy, ale też podczas porażek! To jest niesamowite i za to jestem zawsze ogromnie wdzięczny, to napędza mnie do bardzo ciężkiej pracy na każdym treningu

Czy to Twój najlepszy moment w sportowej karierze?

Ranking ITRA na poziomie 900 punktów mówi sam za siebie. Czy masz poczucie, że jesteś dziś w najlepszym momencie swojej sportowej kariery, czy raczej traktujesz to jako etap w drodze do jeszcze lepszych wyników? 

Marcin Kubica: Czuję, że jeszcze wiele przede mną! Wiem, jaką pracę ciężką wykonuję każdego dnia, więc myślę, że to, co najlepsze jeszcze przyjdzie, tylko konsekwentnie muszę robić swoje, najlepiej jak potrafię. Jednocześnie nie zapominając o tym, że trzeba się cieszyć z każdej chwili, w której jestem w danym momencie czy to na szczycie czy to w lekkim dołku.

Na jakich biegach będziemy Ci mogli kibicować w tym roku, oprócz OCC?

Marcin Kubica: OCC jest jednym z głównych celów na ten sezon, ale rywalizację najprawdopodobniej rozpocznę od startu w Chianti Ultra Trail na dystansie 46 km. Następnie planuję walkę o kwalifikację na Mistrzostwa Europy podczas biegu na Prehybie oraz udział w Mistrzostwach Polski. Jeśli uda mi się zdobyć kwalifikację, kolejnym krokiem będą Mistrzostwa Europy.

Później skupiam się już w pełni na OCC i przygotowaniach oraz rywalizacji właśnie tam. Na koniec sezonu najpewniej zobaczycie mnie jeszcze na Festiwalu Maratonu Trzech Jezior. To są moje główne planowane starty, a czy pojawią się jeszcze inne – zobaczę w trakcie sezonu i będę reagował na bieżąco.

Udostępnij ten artykuł