Łukasz Sum wygrywa, a Marcin Świerc zajmuje trzecie miejsce na Gran Trail Courmayeur 100

4 min. czytania

Świetny występ Polaków podczas Gran Trail Courmayeur 100. Łukasz Sum odniósł zwycięstwo na 100-kilometrowej trasie z przewyższeniem 7500 metrów, a Marcin Świerc stanął na najniższym stopniu podium, kończąc rywalizację na trzecim miejscu.

Ulewny deszcz, błoto, a miejscami nawet grad – tegoroczna edycja Gran Trail Courmayeur dostarczyła zawodnikom wyjątkowo wymagających warunków. Pogoda, która przerwała falę upałów, towarzyszyła biegaczom od samego startu GTC100 w piątkowy wieczór i miała ogromny wpływ na przebieg rywalizacji. Mimo kapryśnej aury widowisko nie zawiodło, a na najwyższym stopniu podium stanęli reprezentanci różnych krajów. W biegu na 100 km triumfowali Łukasz Sum i Lisa Borzani.

Polak od początku znakomicie rozegrał swój bieg na 100-kilometrowej trasie z przewyższeniem 7500 metrów. Przez większą część nocy biegł samotnie, kontrolując tempo i stopniowo budując przewagę nad rywalami. Na mecie w Courmayeur zameldował się z czasem 15:20:08, odnosząc jedno z najcenniejszych zwycięstw w swojej karierze.

To był fantastyczny bieg. Mimo deszczu od początku czułem się bardzo dobrze. Przez całą noc biegłem sam, ale cieszyłem się każdą chwilą, a widoki były przepiękne – powiedział po finiszu Łukasz.

Dla Łukasza to kolejny bardzo dobry występ w tym sezonie. Wcześniej zajął 4. miejsce w Ultra-Trail Snowdonia 100 Mile oraz 10. miejsce na dystansie 100 km podczas Transgrancanarii,

Łukasz Sum na trasie Grantrail Courmayer _ fot. ZZAM Agency Ph JACOPO GREPPI

Drugie miejsce zajął Francuz David Leveille (15:45:36), który finiszował ponad 25 minut za Polakiem. Trzeci był kolejny reprezentant Polski – Marcin Świerc (15:46:53), zwycięzca TDS z 2018 roku i wicemistrz CCC z 2017 roku, który na końcowych kilometrach skutecznie odrabiał straty do Francuza, ale ostatecznie zabrakło mu niewiele do drugiego miejsca.

Marcin Świerc na mecie Grantrail Courmayer _ fot. ZZAM Agency Ph Andrea Testa

Lisa Borzani bezkonkurencyjna wśród kobiet

Lisa Borzani na mecie Grantrail Courmayer _ fot. ZZAM Agency Ph Andrea Testa

Rywalizacja kobiet szybko straciła dwie główne faworytki. Najpierw z biegu wycofała się ubiegłoroczna wicemistrzyni Chiara Innocenti, a później na punkcie w Maison Vieille z rywalizacji zeszła także Michaela Portenkirchner. To otworzyło drogę do zwycięstwa Lisie Borzani, choć Włoszka od początku narzuciła tempo, którego żadna z rywalek nie była w stanie utrzymać.

Mieszkająca od lat w Dolinie Aosty Borzani po raz kolejny udowodniła, że trasy wokół Courmayeur zna doskonale. Dwukrotna zwyciężczyni TOR330 – Tor des Géants odniosła swoje piąte zwycięstwo w Gran Trail Courmayeur (po triumfach w 2019 oraz nieprzerwanie w latach 2023–2026), finiszując z czasem 17:44:51, co dało jej również 11. miejsce w klasyfikacji open.

Jestem zakochana w tym biegu. Uwielbiam trasę GTC, dlatego co roku wpisuję go do swojego kalendarza. Tegoroczna edycja była jednak naprawdę wymagająca – najpierw deszcz, później upał od Lake Combal w kierunku Pavillon, a na końcu znowu zimno i deszcz. Jestem bardzo szczęśliwa, bo nigdy nie można być zbyt pewnym zwycięstwa – powiedziała na mecie.

Drugie miejsce wywalczyła Amerykanka Jenna Marie Randolph (18:13:47), która na końcowych kilometrach oderwała się od Słowenki Aji Kozinc (18:15:46). Choć obie przez długi czas toczyły zaciętą walkę o drugą lokatę, żadnej z nich nie udało się realnie zagrozić prowadzącej Borzani.

Udostępnij ten artykuł