12 maja 2020 By GÓRY & ULTRA, Slider With 773 Views

Adrian Kostera | Najdłuższy Duathlon w historii | Indywidualny Projekt Biegowy

Na początku czerwca Adrian Kostera – Mistrz Holandii w biegu 24-godzinnym – miał brać udział w Bretzel Ultra Triathlon w Colmar we Francji. Był zapisany na dystans Quintuple Ultra Triathlon, co oznacza 19 km pływania, następnie 900 km na rowerze, i na koniec 211 km biegania. Niestety, sytuacja trochę się skomplikowała… Adrian jednak nie poddaje się i już ma w głowie „plan awaryjny”.

————————————————————————————————————————-

                               Rozmowa z Adrianem Kosterą, Mistrzem Holandii w biegu 24-godzinnym, który ukończył również 100 maratonów w 100 dni  | 12.05.2020 r.

www.triultrafun.eu/pl

————————————————————————————————————————-

Monika Bartnik: „Dlaczego miałoby mi się udać? Gdyż szczerze wierzę i nigdy nie wątpię w siebie. Do tego bardzo ciężko na to pracuję.” Te kilka zdań można przeczytać na Twojej stronie internetowej jako wstęp do planowanych na 2020 rok projektów. Niestety, sytuacja trochę się skomplikowała… Ty jednak nie poddajesz się i już masz w głowie „plan awaryjny”. Jaki więc projekt musiałeś odpuścić, a jaki szykujesz na najbliższe miesiące?

Adrian Kostera: Zacznę od tego, że w dzień, w którym postanowiłem uprawiać sport zrobiłem to dlatego, aby kiedyś ukończyć 100 triatlonów IRONMAN w 100 kolejnych dni. Dlatego też wszystko, co robię w drodze do tego jest dla mnie treningiem. Nie byłbym uczciwy twierdząc, że zawody oficjalne czy oficjalne uznanie rekordów nie cieszą i nie łechczą mojego ego, ale spora doza prawdy jest w stwierdzeniu „nie czerpię przyjemności z rywalizacji i nie ma dla mnie dużej różnicy pomiędzy zawodami a treningiem przygotowanym w podobny sposób”. Dlatego też, gdy z tygodnia na tydzień odwoływane lub przesuwane były zawody, w których miałem zamiar wziąć udział nie pomyślałem ani przez chwilę, że to wielka tragedia, tylko natychmiast zacząłem obmyślać trasę, aby zrobić to po swojemu. Nie licząc mniejszych zawodów, takich jak półmaraton, triatlon na dystansie olimpijskim (mój debiut w takim sprincie), oraz maraton to dwa dosyć poważne wakacyjne plany uległy transformacji.
Na początku czerwca miałem brać udział w Bretzel Ultra Triathlon w Colmar we Francji. Byłem zapisany na dystans Quintuple Ultra Triathlon. Co oznacza 19 km pływania, następnie 900 km na rowerze, co zwieńczyłbym 5 maratonami, czyli 211 km. Dotychczasowy rekord świata wynosi 72 godziny, a ja od zeszłego roku przygotowuję się, aby poprawić ten wynik. Zawody zostały przesunięte na koniec października, ale ja mimo wszystko w tym czasie podejmę prywatną próbę jako trening. Niestety, z racji tego, że nie mam możliwości pływania od kilku miesięcy i do tego w pobliskich jeziorach jest zakaz pływania, to zdecydowałem się zamienić początkowe pływanie na 60 km biegu, co zrównoważy się w czasie. Będzie to też okazja do dogrania się z dwoma dodatkowymi członkami mojego suportu.
Drugie zawody miałem mieć w lipcu. Rok temu zwyciężyłem Mistrzostwa Holandii w biegu 24-godzinnym. Tym razem pragnąłem nie dość, że obronić tytuł, to jeszcze znacznie poprawić swój wynik. Zawody przesunięto na czas nieokreślony, ale ja mimo wszystko w lipcu zorganizuję sobie własny bieg dobowy i spróbuję namówić innych uczestników do tego samego. Pomyślałem, że będzie cudownym doświadczeniem, jeżeli w różnych miejscach każdy będzie biegł osobno i w tym czasie będziemy się wspierać za pomocą wideo konferencji.

Przed Tobą najdłuższy duathlon w historii. Jaką dokładnie trasę wybrałeś na pokonanie 60 km biegiem / 900 km rowerem / 211 km biegiem?
Adrian Kostera: Najdłuższy Duathlon w historii. Szczerze mówiąc nie znalazłem po długich poszukiwaniach w internecie informacji, aby kiedykolwiek ktoś zrobił dłuższy. Ale pewny też być nie mogę. Na zawodach będę musiał pokonywać bardzo krótkie pętle. Jest to – jeżeli dobrze pamiętam – 9 km na rowerze oraz 1,2 km biegu. Z doświadczenia jednak wiem, że jako prywatny trening te krótkie pętle doprowadzają do szaleństwa dużo prędzej niż zmęczenie. Dlatego podczas swojego duatlonu wydłużyłem znacząco pętle. Będzie to najpierw jedno 60-kilometrowe okrążenie biegu. Następnie około 18 pętli po 50 km na rowerze. A na koniec 4 pętle po 53 km biegu. Chciałem również powiększyć przestrzeń, na której będę się poruszał, aby znacznie więcej osób mogło w trakcie zabawy dołączyć do mnie na jakiś krótszy odcinek. Wszystko rozgrywa się pomiędzy moim domem a domem mojego przyjaciela, tak że w razie konieczności w połowie okrążenia mam bezpieczne schronienie, zapas jedzenia oraz toaletę. Mieszkam w Holandii i właśnie tutaj odbędzie się wydarzenie.

Jak będzie wyglądał support na trasie? Jak rozwiążesz kwestię logistyki?
Adrian Kostera: Nie jest to walka o najlepszy możliwy rezultat, więc i nie ma wielkiej logistyki. Jeżeli robię takie coś, aby wygrać na przykład Mistrzostwa Świata, wtedy logistyka i support stanowią kwestie nawet ważniejszą niż moje wytrenowanie. Tym razem chciałbym, aby przyjaciele mogli się przy okazji dobrze bawić. Jeżeli więc chodzi o logistykę, to mamy punkt (dom przyjaciela), gdzie co pętle otrzymam odpowiednio dużo picia i jedzenia, abym mógł wyruszyć na kolejną. Wielu znajomych dodatkowo podczas biegu proponowało towarzyszyć mi zarówno biegnąc, jak i jadąc na rowerze. Tym razem nie ma tak wielkiej presji na wynik i postanowiłem wykorzystać tę okoliczność na wyprodukowanie materiałów w postaci nagrań na żywo, wideo oraz zdjęć mających pomóc obserwującym i wspierającym mnie na odległość wyraźnie i rzeczywiście poczuć to wszystko moimi oczami, moimi zmysłami

Twój prywatny duathlon to jednak nie jedyny projekt, jaki masz w planach zrealizować. W planach masz również ustanowienie rekordu świata i rekordu Guinnessa. Czy możesz zdradzić szczegóły?

Adrian Kostera: To jest dla mnie największy projekt jak do tej pory, ale kiedy spojrzę kiedyś kilka lat wstecz, to będzie to jeden z wielu w tej eskalującej pogoni po główny cel. Do tej pory – od dnia, w którym zgasiłem ostatniego papierosa, a było to 9 września 2016 roku – ukończyłem w takiej mniej więcej kolejności: półmaraton, maraton, Triathlon IRONMAN 70.3, IRONMAN, bieg na 100 km, bieg 100 milowy, Double IRONMAN, bieg 24-godzinny (215,4 km), 100 maratonów w 100 dni. Mam olbrzymią nadzieję, że w tym roku do tej listy dołączy: Duathlon (60/900/211), 10 Ironmanów w 10 dni w sierpniu, Quintuple Ultra Triathlon w październiku oraz bieg 48-godzinny w grudniu. Kolejne lata to jeszcze większe projekty, ale niech najpierw zrealizuje te zanim zacznę mówić o kolejnych na poważnie.
Jeżeli chodzi o Rekord Guinnessa, to samo wpisanie do księgi przestało być z biegiem czasu dla mnie ważne. Wszystko rozpoczęło się, gdy rzuciłem palenie i szukałem czegoś dla siebie, co mógłbym zrobić w życiu. Czegoś wielkiego. Wtedy usłyszałem o IRONMAN Cowboy, facecie który ukończył 50 Ironmanów w 50 dni.
W tym roku odkryłem, że – wbrew powszechnym plotkom – nie zostało wpisane to osiągnięcie do Księgi. Tak więc możemy tutaj mówić o Rekordzie Świata, ale nie Guinnessa. Ostatnio po ukończeniu biegu 100 maratonów w 100 dni także okazało się, że mimo że znam ludzi jak nasz wspaniały Ryszard Kalaszyński, który ukończył 366, czy Ricardo zabaw Martinez (607) żaden z nich nie widnieje w Księdze. Jest to spowodowane niemożnością dla przeciętnego człowieka spełnienia wymagań, jakim jest między innymi to, że każdego dnia należy biec w towarzystwie bodajże trzech osób.

Na swojej stronie piszesz… „Po ukończeniu pierwszego triatlonu Ironman zyskałem tytuł Człowieka z Żelaza. Ja bardziej uważam się za Człowieka z Marzeń.” O czym więc marzy Adrian Kostera?
Adrian Kostera: Marzę o tym, aby pewnego dnia skupić na sobie uwagę tak dużej grupy ludzi, abyśmy mogli wspólnie zmienić świat w trwały sposób na lepsze. Udział w zawodach jest dla mnie tak wielkim i drogim przedsięwzięciem, że nie mogę sobie pozwolić na nieukończenie. Zwykle szansę mam tylko raz. Dlatego lubię na linii startu wiedzieć, że ukończę i wiedzieć, w jakim czasie.
Kiedy stałem w 2017 roku na linii pierwszego IRONMAN, to rok wcześniej umiałem przepłynąć 3800 m, potrafiłem przejechać na rowerze 180 km i przebiegłem oficjalny maraton. Rok później – przygotowując się do Double IRONMAN – podniosłem te poszczególne dystanse do umiejętności przepłynięcia 8 km, na rowerze udało mi się pokonać 480 km i miałem za sobą już bieg nawet na 100 mil. Przygotowując się do zawodów w tym roku przebiegłem rok temu 5 maratonów z lekkim bonusem podczas Mistrzostw Holandii w biegu 24-godzinnym. Przepłynąłem 20 km w moim małym jeziorze. Z rowerem było gorzej. Pierwszą próbę przejechania 900 km podjąłem we wrześniu, ale na chwilę po Double Ironmana byłem lekko kontuzjowany i się nie udało. Drugą próbę podjąłem zimą na trenażerze. Okazało się po około 12 godzinach, że brak świeżego powietrza nie pozwoli ukończyć. Dwa tygodnie temu podjąłem trzecią próbę. Na dziko. W piątek po pracy ruszyłem i w ciągu 36 godzin jazdy pokonałem 726 km. I tylko z racji tego, że miałem inne plany z Żoną na niedzielę zatrzymałem się. Gdy skończyłem, jeszcze chwile pobiegałem i to mi wystarczy na gwarancje. Wiem, że tego dnia mogłem przejechać ponad tysiąc kilometrów – tak dobrze się czułem na końcu.

———————————————————————————————————–

Zainspiruj innych! Podziel się pomysłem na Indywidualny Projekt Biegowy! (I.P.B.).

Indywidualny Projekt Biegowy to akcja portalu www.runandtravel.pl.  Prezentujemy Wasze projekty, wyzwania i biegowe wycieczki. Szczegóły akcji >> TU

Chcesz podzielić się swoim pomysłem na Indywidualny Projekt Biegowy?
A może zrealizowałeś już Indywidualny Projekt Biegowy i chcesz zainspirować innych?

Z Myślenic  na Kudłacze | Mirek Urban

Z Zermatt na szczyt Breithorn | Marek Glanowski

Tomek Nowak | 100 miles of Jura

———————————————————————————————-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *